Jak stawiać granice mamie i nie czuć się złą córką?

„Co mam zrobić? Nic nie mogę powiedzieć, bo Ona wciąż wpędza mnie w poczucie winy” – bardzo często słyszę to od dojrzałych kobiet, które próbują stawiać granice w relacji z własną mamą. W swoim życiu same są już matkami, zawodowo pełnią odpowiedzialne funkcje, ale w relacji z mamą na powrót stają się grzecznymi dziewczynkami. Wzbudzanie poczucia winy to jedna z najtrudniejszych rzeczy, z jakimi spotykają się kobiety próbujące stawiać granice własnej mamie.
I rzeczywiście może to tak wyglądać. Mówisz, że nie potrzebujesz kolejnej rady albo że chcesz coś zrobić po swojemu. Mama robi smutną minę, wycofuje się, czasem rzuca: „Dobrze, już się nie będę odzywać” albo „Widocznie nie jestem już nikomu potrzebna”.
I nagle zamiast złości, którą czułaś jeszcze chwilę wcześniej, pojawia się poczucie winy.
Może niepotrzebnie coś powiedziałaś? Przecież mama chciała dobrze. Może mogłaś po prostu wysłuchać i zrobić swoje?
Wzbudzanie poczucia winy – dlaczego działa tak mocno?
Poczucie winy jest ważną emocją. Może być sygnałem, że zachowałaś się niezgodnie z czymś, co uważasz za ważne.
Problem w tym, że to, że czujesz się winna, nie oznacza jeszcze, że zrobiłaś coś złego.
Kiedy mama reaguje smutkiem, jej reakcja może trafić w zasadę, którą nosisz w sobie od lat:
„Dobra córka nie sprawia mamie przykrości”.
„Powinnam być wdzięczna”.
„Jeśli ktoś przeze mnie cierpi, powinnam to naprawić”.
Wzbudzanie poczucia winy działa szczególnie mocno wtedy, gdy trafia w Twoje własne przekonanie, że dobra córka nie powinna sprawiać mamie przykrości.
Wtedy przeciwko Twojej granicy stają jakby dwa głosy: reakcja mamy i Twój własny wewnętrzny krytyk, który natychmiast podpowiada: „Widzisz? Zachowałaś się egoistycznie”.
Czy cudzy smutek oznacza, że zrobiłaś coś złego?
Nie.
Możesz podjąć decyzję, która komuś się nie podoba. Możesz odmówić, poprosić o więcej przestrzeni albo nie chcieć słuchać kolejnych rad.
Druga osoba naprawdę może być z tego powodu smutna.
Ale sprawić komuś przykrość nie jest tym samym, co zrobić komuś krzywdę.
W relacji z mamą to rozróżnienie może być szczególnie trudne. Ta relacja nie zawsze była relacją dwóch równorzędnych, dorosłych osób — na początku była przede wszystkim relacją dziecka i rodzica. Kiedy byłaś dzieckiem, mama miała prawo mówić Ci, co wolno, czego nie wolno, co jest właściwe i czego od Ciebie oczekuje. Dla dziecka spełnianie oczekiwań rodzica jest czymś naturalnym.
Z czasem jednak ta relacja powinna się zmieniać. Dorosła córka zaczyna sama decydować o swoim życiu, a rodzic stopniowo przestaje być osobą „prowadzącą”.
Nie każdej mamie przychodzi to łatwo.
Kiedy zaczynasz wyraźniej pokazywać swoje granice, może pojawić się u niej smutek, rozczarowanie, opór albo poczucie, że traci dotychczasową rolę.
Jej emocjonalna reakcja nie musi oznaczać, że została przez Ciebie skrzywdzona. Może oznaczać, że musi przystosować się do zmiany.
Co zrobić, kiedy mama reaguje emocjonalnie?
Przede wszystkim nie próbuj od razu usuwać jej emocji.
Pierwsza reakcja bywa impulsywna. To, że mama w danym momencie mówi: „Nie jestem już nikomu potrzebna”, nie znaczy, że będzie tak samo myślała wieczorem albo następnego dnia.
Daj jej czas.
Ludzie potrafią oswajać się z nową sytuacją, nawet jeśli początkowo jej nie lubią. Kiedy nie próbujesz natychmiast pocieszać, tłumaczyć się albo wycofywać swojej decyzji, zostawiasz drugiej osobie możliwość poradzenia sobie z jej własnymi emocjami.
Możesz jednocześnie okazać zrozumienie:
„Widzę, że jest Ci przykro. Nie chciałam Cię zranić. Chcę jednak sama zdecydować, jak to zrobię”.
Empatia nie wymaga rezygnacji z granicy.
Wzbudzanie poczucia winy – jak poradzić sobie z poczuciem winy po postawieniu granicy?
Zamiast od razu pytać: „Co zrobić, żeby przestać czuć się winna?”, zatrzymaj się przy tej emocji.
Sprawdź:
- Czy naprawdę zrobiłam coś krzywdzącego?
- Czy tylko zrobiłam coś inaczej, niż chciała druga osoba?
- Jaką zasadę uruchamia we mnie ta sytuacja?
- Czy naprawdę uważam, że jestem odpowiedzialna za to, żeby bliska osoba nigdy nie była mną rozczarowana?
- Czy chcę zmienić swoją decyzję, czy tylko chcę szybko pozbyć się napięcia?
Poczucie winy nie musi zniknąć od razu.
Czasem ważniejsze jest nauczenie się, że możesz je czuć i jednocześnie nie pozwolić, żeby decydowało za Ciebie.
Jeśli właśnie to jest dla Ciebie najtrudniejsze – wiesz, że masz prawo do swoich granic, ale cudze rozczarowanie, nacisk albo poczucie winy sprawiają, że zaczynasz z nich rezygnować – w kursie „Granice bez poczucia winy” pokazuję, jak rozpoznawać swoje granice, komunikować je i pozostać przy sobie również wtedy, gdy druga osoba chciałaby czegoś innego.
Zostań przy sobie, nawet gdy ktoś jest niezadowolony. Bez zbytniego tłumaczenia się czy agresji. Nie oddawaj swojego prawa, do decydowania o sobie, z powodu poczucia winy.



