Jeśli zastanawiasz się, jak nie brać wszystkiego do siebie, zacznij od jednej rzeczy: oddzielenia tego, co ktoś naprawdę powiedział, od tego, co Ty sobie na ten temat dopowiedziałaś.

Jesteś zmęczona tym, że ciągle analizujesz, jak inni na Ciebie reagują?

Ktoś coś powie…
Krótko odpisze…
Zrobi minę…
Szybciej skończy rozmowę…

A Ty od razu czujesz napięcie i zaczynasz analizować, domyślać się. W Twojej głowie zaczynają krążyć myśli:

„Pewnie ma mnie dość.”
„Znowu zrobiłam coś nie tak.”
„Nie jestem dla niego ważna.”
„Odrzuca mnie.”

Czujesz się gorsza, odrzucona, źle potraktowana. Czasem na to reagujesz, próbujesz wyjaśnić ale takie rozmowy łatwo przekształcają się w kłótnię. I potem nawet nie wiadomo dlaczego tak trudno się dogadać. Poczucie winy i krzywdy łatwo się tu mieszają.

I w końcu myślisz: „ chyba za bardzo biorę wszystko do siebie”

Jeśli chcesz mieć więcej dystansu do słów i reakcji innych ludzi, możesz zacząć od prostego ćwiczenia.

Jak nie brać wszystkiego do siebie? Oddziel słowa od interpretacji

Kiedy czyjeś słowa czy reakcje, Cię dotykają, to najczęściej nie chodzi o to, co dokładnie ktoś powiedział, czy zrobił. Czasem, nawet, może być trudno przypomnieć sobie, co dokładnie się wydarzyło.

Dzieje się tak dlatego, że bardzo szybko nadajemy znaczenie temu, co widzimy i słyszymy.

Ktoś mówi dwa słowa.
Robi minę.
Milknie.
Odpisuje krócej niż zwykle.

A Ty już „wiesz”. Nie musisz pytać, bo w głowie pojawia się gotowa interpretacja.

I tu zaczyna się problem.

Za szybką komunikację płacimy błędami. Bardzo łatwo można zrozumieć coś, czego druga osoba wcale nie powiedziała. Można przypisać komuś intencję, której nie miała. Można usłyszeć odrzucenie tam, gdzie ktoś mówił tylko o swoim zmęczeniu, pośpiechu albo braku czasu.

Dlatego jeśli chcesz wiedzieć, jak nie brać wszystkiego do siebie, pierwszym krokiem nie jest przekonywanie siebie: „nie przejmuj się”.

To zwykle nie działa.

Pierwszym krokiem jest zatrzymanie się i sprawdzenie:

Co naprawdę zostało powiedziane? Co dokładnie się wydarzyło, a co ja sobie na ten temat dopowiedziałam? Po prostu naucz się rozdzielać te dwie rzeczy.

Ćwiczenie: jak nie brać wszystkiego do siebie w konkretnej sytuacji

Za każdym razem, kiedy poczujesz się dotknięta czyimś komentarzem, zachowaniem albo reakcją, zapisz na kartce dokładnie to, co usłyszałaś i co dokładnie się wydarzyło

Nie zapisuj od razu tego, co zrozumiałaś, co dla Ciebie to znaczy ani czego się domyślasz. To są interpretacje. Poznasz je po takich sformułowaniach „on dał mi do zrozumienia”; „chciał powiedzieć, że…”; „ona pokazała mi, że…”; „powiedziała to między wierszami…”

Nie zapisuj interpretacji, nawet jeśli jesteś pewna, że dobrze odczytujesz intencje.

Zapisz dosłowny cytat. To co by się nagrało, gdyby była tam kamera.

Tylko tyle.

To może wyglądać banalnie, ale właśnie ten prosty krok pomaga odzyskać dystans.

Bo kiedy zapisujesz konkretne słowa, łatwiej zobaczyć różnicę między tym, co ktoś powiedział, a tym, co Ty usłyszałaś „pod spodem”. A przecież chcesz zacząć mieć większy dystans, do tego co mówią inni. Tak go właśnie robisz, oddzielając fakty od interpretacji

Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, dlaczego cudze słowa czasem tak mocno bolą, możesz też przeczytać mój tekst jak radzić sobie z krytyką.

Przykład: „Nie mam teraz czasu”

Wyobraź sobie taką sytuację:

Ktoś szybko kończy rozmowę i mówi: „Nie mam teraz czasu, muszę iść. Pogadamy później.”

Ty możesz poczuć ukłucie. Możesz pomyśleć:

„Nie jestem dla niego ważna.”
„Coś innego jest ważniejsze ode mnie.”
„On mnie odrzuca.”
„Pewnie nie chce ze mną rozmawiać.”

I to może naprawdę zaboleć.

Ale zatrzymaj się na chwilę.

Ta osoba NIE powiedziała:

„Nie jesteś dla mnie ważna.”

Powiedziała:

„Nie mam teraz czasu, muszę iść. Pogadamy później.”

To jest różnica. I właśnie tę różnicę warto zobaczyć.

Krok 1. Zapisz fakty

Napisz:

„Nie mam teraz czasu, muszę iść. Pogadamy później.”

To jest fakt. To zostało wypowiedziane.

Na tym etapie nie dopisuj jeszcze znaczenia. Nie analizuj, ani nie wyciągaj wniosków o sobie. Zatrzymaj się zanim zrobisz z tego dowod, że jesteś nieważna, niechciana albo odrzucona.

Zapisz tylko słowa.

Krok 2. Zapisz swoją interpretację

Dopiero obok możesz napisać:

„Ja to odebrałam jako: nie jestem ważna.”

Albo:

„Ja to zrozumiałam jako odrzucenie.”

Albo:

„Poczułam, jakby ta osoba chciała się mnie pozbyć.”

I tu dzieje się coś ważnego.

Bo zaczynasz widzieć, że są dwie warstwy:

to, co ktoś powiedział i to, jakie znaczenie Ty temu nadałaś.

To drugie jest ważne, bo pokazuje Twoje emocje, ale nie musi być dowodem na intencję drugiej osoby.

Krok 3. Sprawdź inne możliwe znaczenia

Teraz zadaj sobie kilka pytań:

  • Jak jeszcze można rozumieć to zdanie?
  • Co pomyślałaby osoba obca, która usłyszałaby tylko te słowa?
  • Czy z samego zdania „nie mam czasu” naprawdę wynika, że „nie jesteś ważna”?
  • Czy dla tej drugiej osoby brak czasu oznacza to samo, co dla Ciebie?

Zapisz inne możliwe wytłumaczenia, nawet jeśli wydają Ci się mało prawdopodobne. Jaką interpretację mogłaby mieć osoba bardziej pewna siebie. Np.

  • ta osoba naprawdę miała coś do załatwienia.
  • była zmęczona.
  • spieszyła się
  • nie umiała w tej chwili rozmawiać.
  • chciała wrócić do rozmowy później.

A może rzeczywiście coś w tej relacji wymaga sprawdzenia, ale tego nie da się ustalić na podstawie samego zdania „nie mam czasu”.

Krok 4. Zobacz, co ta sytuacja uruchamia w Tobie

Teraz zapytaj siebie:

Dlaczego właśnie te słowa tak mnie zabolały?

  1. Czy ta sytuacja dotyczy tylko tego, co dzieje się teraz?
  2. Czy może dotyka czegoś starszego?
  3. Czy znam już ten stan?
  4. Czy w innych relacjach też szybko czuję się pomijana, nieważna albo odtrącona?

Czasem cudze słowa bolą nie dlatego, że naprawdę są odrzuceniem. Bolą dlatego, że trafiają w miejsce, które już wcześniej było zranione.

Jeśli masz w sobie gotowość do czucia się nieważną, możesz szybciej usłyszeć odrzucenie tam, gdzie druga osoba mówi tylko o swoim braku czasu, zmęczeniu albo pośpiechu.

Część sytuacji, które odbierasz jako negatywną ocenę, może być Twoim własnym lękiem albo Twoją własną oceną siebie.

Dlatego warto sprawdzać, co naprawdę zostało powiedziane, a co pojawiło się już w Twojej interpretacji.

Po co robić to ćwiczenie?

To ćwiczenie, nie jest po to, żeby tłumaczyć innych za wszelką cenę. Nie po to, żeby udawać, że nic Cię nie zabolało i unieważniać swoje uczucia.

To ćwiczenie jest po to, żebyś mogła oddzielić trzy rzeczy:

  1. co ktoś naprawdę powiedział,
  2. co Ty poczułaś,
  3. i co sobie na ten temat dopowiedziałaś.

Dopiero wtedy odzyskujesz wybór:

  1. Możesz sprawdzić, czy Twoja reakcja dotyczy obecnej sytuacji, czy starego lęku.
  2. Możesz zapytać drugą osobę, co miała na myśli.
  3. Możesz powiedzieć, co poczułaś.
  4. Możesz też zauważyć, że to, jak się czujesz, nie musi być dokładnie tym samym, co druga osoba chce Ci przekazać

„To, że ja poczułam się nieważna, nie musi oznaczać, że ktoś naprawdę uważa mnie za nieważną.”

I to jest pierwszy krok do tego, żeby mniej brać wszystko do siebie.

Nie chodzi o to, żeby przestać czuć. Chodzi o to, żeby nie traktować każdej swojej interpretacji jak niepodważalnego faktu.

Jak nie brać wszystkiego następnym razem?

Kiedy znowu poczujesz, że bierzesz coś do siebie, zatrzymaj się na chwilę i zapisz:

  1. Co ta osoba dokładnie powiedziała?
  2. Co ja poczułam?
  3. Co sobie dopowiedziałam?
  4. Jak jeszcze można to rozumieć?
  5. Czy potrzebuję to z kimś wyjaśnić, czy raczej zaopiekować się swoim lękiem?

To krótkie ćwiczenie nie sprawi, że od razu przestaniesz się przejmować.

Ale może dać Ci chwilę przerwy między cudzym słowem a Twoją reakcją.

A czasem właśnie ta chwila wystarczy, żeby nie wpaść w stary schemat.

W wątpliwość: „czy jestem ważna?”
W lęk: „czy znowu zrobiłam coś nie tak?”
W stare przyzwyczajenie, żeby siebie oceniać, poprawiać i pilnować.

Dlatego tak ważne jest nie tylko to, żeby mieć dystans do innych ludzi.

Ważne jest też to, żeby zacząć budować bardziej przyjazną relację ze sobą. Jeśli chcesz zrobić pierwszy krok w tę stronę, zapraszam Cię do mini-warsztatu „Zaprzyjaźnij się ze sobą”.

Zaprzyjaźnij się ze sobą

To krótki, 7-dniowy proces z prostymi ćwiczeniami, które pomagają zatrzymać wewnętrzną krytykę, lepiej usłyszeć siebie i przestać traktować każdą trudną emocję jak dowód, że coś jest z Tobą nie tak.

Podsumowanie

Jeśli często bierzesz wszystko do siebie, to nie znaczy, że jesteś „przewrażliwiona” albo „trudna”. Często oznacza to, że cudze słowa szybko trafiają w Twoje wątpliwości na własny temat.

Dlatego nie zaczynaj od walki ze sobą. Zacznij od sprawdzania faktów.

  • Co zostało powiedziane?
  • Co ja usłyszałam?
  • Co sobie dopowiedziałam?
  • I czy naprawdę mam dowód, że ta osoba właśnie to miała na myśli?

Im częściej będziesz robić takie rozróżnienie, tym łatwiej będzie Ci odzyskiwać dystans.

Nie do ludzi. Do własnych interpretacji.

Elżbieta Kalinowska
Elżbieta Kalinowska
Artykuły: 115
Psycholog On-Line
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci jak najlepszą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i służą m.in. do rozpoznawania Cię przy ponownych wizytach na naszej stronie oraz pomagają nam zrozumieć, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności