<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>PSYCHOLOG ON-LINE  eKalinowska.pl &#187; psychoterapia</title>
	<atom:link href="http://ekalinowska.pl/tag/psychoterapia/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ekalinowska.pl</link>
	<description>Wiedza - Inspiracja - Pomoc</description>
	<lastBuildDate>Mon, 09 Jan 2012 18:19:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Terapeuto, nie odchodź</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/terapeuto-nie-odchodz#utm_source=feed&#038;utm_medium=feed&#038;utm_campaign=feed</link>
		<comments>http://ekalinowska.pl/terapeuto-nie-odchodz#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Sep 2010 13:13:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalinowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/?p=1012</guid>
		<description><![CDATA[Nie dawno napisała do mnie Ewa, przestraszona siłą swojego przywiązania do terapeutki. Zauważyła u siebie niepokojące sygnały (jak sama określiła) &#8222;uzależnienia do terapii&#8221;, polegające na tym, że jeśli tylko była mowa o możliwym zakończeniu terapii, wracały jej dawne objawy &#8211; lęk i depresja. Czuła się też skrępowana, siłą swoich emocji wobec kobiety, która jej pomagała. [...]


]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2010/09/nie-odchodź.jpg#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed"><img class="alignleft size-medium wp-image-1018" style="margin: 10px;" title="nie odchodź" src="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2010/09/nie-odchodź-225x300.jpg" alt="" width="250" height="300" /></a>Nie dawno napisała do mnie Ewa, przestraszona siłą swojego przywiązania do terapeutki.<br />
Zauważyła u siebie niepokojące sygnały (jak sama określiła) &#8222;uzależnienia do terapii&#8221;, polegające na tym, że jeśli tylko była mowa o możliwym zakończeniu terapii, wracały jej dawne objawy &#8211; lęk i depresja. Czuła się też skrępowana, siłą swoich emocji wobec kobiety, która jej  pomagała. Nie wyobrażała sobie, że mogłaby jej o tym powiedzieć, ponieważ zabrzmiałoby to jak miłosne wyznanie.<br />
Czy można uzależnić się od terapii? zakochać w terapeucie? jak sobie z tym poradzić?<span id="more-1012"></span><br />
Nie każde silne uczucie do terapeuty jest od razu równoważne z uzależnieniem od terapii. W niektórych nurtach (szczególnie długoterminowych 3-5 lat) taka głęboka i silna relacja jest właśnie narzędziem zmiany. Takie  silne uczucia są tu uzasadnione i właściwe. Oczywiście celem każdej terapii jest usamodzielnienie się klienta, jednak oboje z terapeutą muszą przejść przez proces nawiązywania się i wzmacniania więzi, aby po zakończonej pracy móc tę więź rozluźnić i dać przestrzeń na inne bliskie relacje.</p>
<p>To co przeraża Ewę, to właśnie moment rozluźnienia tej bliskiej więzi. Wracające objawy mogą rzeczywiście być wołaniem skierowanym do terapeutki i pragnieniem, żeby ta relacja  trwała dalej.<br />
Cokolwiek dzieje się w terapii, jest tematem do terapii. Ewa ma dobrą intuicję, warto o tym powiedzieć na sesji. Z drugiej strony nie ma ochoty na to wyznanie. Otworzenie tego tematu to, z jednej strony z odsłonięciem się, jeszcze większym niż do tej pory otwarciem. Z drugiej strony oznacza przybliżanie się do tego rozstania, którego Ewa boi się.</p>
<p>Co się teraz może stać?</p>
<p>Ewa może zebrać się na odwagę i &#8222;wyznać terapeutce miłość&#8221; &#8211; co otworzy temat rozstań i odchodzenia ważnych osób i efekcie czego Ewa zacznie pracować nad większą własną niezależnością i przygotuje się do zakończenia terapii.</p>
<p>Ewa może nie zebrać się na odwagę i nie robić niczego wbrew swojej świadomej woli a jednak temat rozstania i tak się otworzy. Terapeutka odczyta powracające objawy jako komunikat i otworzy temat rozstań.</p>
<p>Każda z tych możliwości j jest właściwa i terapeutycznie zrozumiała. Prawidłowe jest zarówno powiedzenie o emocjach jak i uleganie lękowi i powstrzymanie się od mówienia.</p>
<p>Czy, zatem coś takiego jak uzależnienie do terapii jest możliwe?</p>
<p>Relacja terapeutyczna jest bardzo dziwną relacją, niespotkaną  w codziennym życiu. To jest sytuacja, w której uwaga obydwu osób nieustannie kieruje się wyłącznie na jedną z nich. To sprawy klienta są ważne, podczas gdy sprawy terapeuty pozostają w tle. Do tego jest top relacja akceptacji. Terapeuta jest nastawiony na rozumienie i akceptację klienta, pozostawia też mu spore pole wyboru, akceptując jego decyzje.</p>
<p>Taka sytuacja daje klientowi możliwość swobodnej ekspresji. Dzięki temu może ujawniać uczucia i myśli, na codzień głęboko schowane. To samo w sobie może być już źródłem ulgi. Człowiek nie musi nic w swoim życiu zmienić, aby w chwili terapii odczuć ulgę i jeśli zatrzyma się na tym, może &#8222;uzależnić się od terapii&#8221;.</p>
<p>W ten sposób terapia może działać podobnie do alkoholu, który znieczula i odrywa od aktualnych problemów. Daje chwilę wytchnienia. Może się zdarzyć, że ktoś wykorzystuje terapię nie do zmiany tylko do &#8222;odgadania się&#8221;, dawania upustu swoim emocjom, żeby potem znów wrócić do sytuacji, które te emocje generują.  Albo czerpie przyjemność z samej relacji z terapeutą, która jest tak odmienna od innych relacji w jego życiu.</p>


<p></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ekalinowska.pl/terapeuto-nie-odchodz/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chcę zostać psychologiem</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/chce-zostac-psychologiem#utm_source=feed&#038;utm_medium=feed&#038;utm_campaign=feed</link>
		<comments>http://ekalinowska.pl/chce-zostac-psychologiem#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 May 2010 10:00:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalinowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[psycholog]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/?p=965</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio zadano mi kilka pytań odnośnie wybierania zawodu i kształcenia się w kierunku psychologicznym. Psycholog to dla wielu dość tajemnicza postać, kojarzona głównie z pomaganiem innym ludziom, choć możliwości wykonywania różnych zawodów po tego rodzaju studiach jest znacznie więcej. Dużo zamieszania wywołuje również fakt, że psycholog często jest mylony z psychoterapeutą (który wcale nie musi [...]


]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2010/05/psi.jpg#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed"><img class="alignleft size-medium wp-image-969" style="margin: 10px;" title="psi" src="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2010/05/psi-300x275.jpg" alt="" width="250" height="300" /></a>Ostatnio zadano mi kilka pytań odnośnie wybierania zawodu i kształcenia się w kierunku psychologicznym.<br />
Psycholog to dla wielu dość tajemnicza postać, kojarzona głównie z pomaganiem innym ludziom, choć możliwości wykonywania różnych zawodów po tego rodzaju studiach jest znacznie więcej.</p>
<p>Dużo zamieszania wywołuje również fakt, że psycholog często jest mylony z psychoterapeutą (który wcale nie musi być psychologiem)<span id="more-965"></span></p>
<p><strong>Jakie przedmioty trzeba zdawać na maturze, gdzie później się wybrać dalej do szkoły, co studiować?</strong></p>
<p>Psycholog to magister psychologii więc jeśli ktoś chce być psychologiem powinien studiować ten właśnie kierunek &#8211; na większości uniwersytetów są wydziały psychologii.</p>
<p>Na maturze można wybrać dowolne przedmioty. To, co się później studiuje, nie pokrywa się z żadnym z przedmiotów nauczanych w szkole.</p>
<p><strong>zamierzam pójść na studia psychologiczne. Wykonując ostatnio testy na rodzaj inteligencji przeczytałam o swoim wyniku, że jest to inteligencja intrapersonalna (intuicyjna). Zastanawiam sie zatem czy psycholog to napewno dobry kierunek dla mnie?</strong></p>
<p>Taki pojedynczy wynik testu nie wiele mówi o rzeczywistych predyspozycjach danej osoby. Dotego stwierdzenie jakiejś właściwości człowieka nie mówi nic o jego deficytach, a więc nie może być podstawą do uznania, że &#8222;nie nadaję się na&#8230;&#8221;. Jeśli takiej inteligencji towarzyszą jakieś deficyty np. interpresonalne, wówczas dobrze by było zająć się nimi w pracy nad sobą.<br />
Jest jeszcze jedna ważna kwestia &#8211; mianowicie studiowanie psychologii nie jest równoznaczne z wykonywaniem zawodu związanego z pomaganiem ludziom.<br />
Żeby móc pomagać innym czyli wykonywać zawód psychoterapeuty trzeba poza studiami odbyć własną terapię i szkolenie w jednej z licznych szkół psychoterapii.</p>
<p><strong><br />
Czym się zajmuje psycholog</strong></p>
<p>Psycholog to raczej rodzaj wykształcenia niż zawód. Po studiach psychologicznych można wykonywać cały szereg różnych zawodów, z czego tylko część jest związana z pomaganiem ludziom.<br />
Psycholodzy pracują w firmach w działach HR &#8211; pomagają w rekrutacji nowych pracowników, opracowywaniu sposobów motywowania pracowników, organizacji szkoleń tzw. umiejętności miękkich (rozwiązywanie konfliktów, komunikacja, organizacja czasu)<br />
Mogą też pracować w działach czy agencjach reklamy.</p>
<p>Pomaganie ludziom też może wyglądać różnie i odbywać się w ramach różnych zawodów:</p>
<p><strong>psychoterapeuty</strong> &#8211; praca z ludźmi z różnymi zaburzeniami &#8211; depresje, nerwice, uzależnienia itp</p>
<p><strong>psychologa klinicznego</strong> &#8211; psycholog współpracujący z lekarzami w diagnozowaniu, leczeniu i rehabilitacji w różnych chorobach zarówno psychicznych, emocjonalnych jak i somatycznych. Np, psycholodzy kliniczni współpracują z lekarzami w rehabilitacji kardiologicznej po zawałach serca lub w rehabilitacji neurologicznej</p>
<p><strong>coacha osobistego</strong> (life coach) &#8211; zajmującego się wspomaganiem rozwoju osobistego</p>
<p>Warto widzieć, że zawody psychoterapeuty i coacha nie są zarezerwowane wyłącznie dla psychologów i mogą wykonywać  je osoby po innych kierunkach studiów np. pedagogice, resocjalizacji itp.<br />
Istotne tu jest nie tyle rodzaj wykształcenia, co ukończenie odpowiednich szkoleń przygotowujących do praktycznego wykonywania tych zawodów</p>


<p></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ekalinowska.pl/chce-zostac-psychologiem/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pytania o psychoterapię</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/pytania-o-psychoterapie#utm_source=feed&#038;utm_medium=feed&#038;utm_campaign=feed</link>
		<comments>http://ekalinowska.pl/pytania-o-psychoterapie#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Mar 2010 13:18:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalinowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/?p=924</guid>
		<description><![CDATA[Jak znaleźć właściwego psychoterapeutę? Skąd wiemy że człowiek potrzebuje terapii,  że lęki które przeżywa są już niebezpieczne. Jak ocenić, że to już depresja. Ludzie chyba nie poddają się terapii bo myślą że &#8222;jeszcze za wcześnie&#8221;  albo… po prostu nie wiedza co się z nimi dzieje. Nie rozumieją siebie? Czy inny człowiek może pomoc siebie zrozumieć [...]


Podobne wpisy:<ol><li><a href='http://ekalinowska.pl/terapeuto-nie-odchodz' rel='bookmark' title='Terapeuto, nie odchodź'>Terapeuto, nie odchodź</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2010/03/puzzle.jpg#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed"><img class="alignleft size-medium wp-image-927" style="margin: 10px;" title="puzzle" src="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2010/03/puzzle-300x225.jpg" alt="" width="240" height="225" /></a>Jak znaleźć właściwego psychoterapeutę? Skąd wiemy że człowiek  potrzebuje terapii,  że lęki które przeżywa są już niebezpieczne. Jak  ocenić, że to już depresja.</p>
<p>Ludzie chyba nie poddają się terapii bo myślą  że &#8222;jeszcze za wcześnie&#8221;  albo… po prostu nie wiedza co się z nimi  dzieje. Nie rozumieją siebie?</p>
<p>Czy inny człowiek może pomoc siebie  zrozumieć gdy ja siebie nie rozumiem?<span id="more-924"></span></p>
<div id="div-comment-607">
<div><img src="http://www.gravatar.com/avatar/b51990b419803c1acad4149f8b3dbc71?s=32&amp;d=identicon&amp;r=G" alt="" width="32" height="32" /> <cite>Kalinowska</cite> mówi:</div>
<div><a href="../skad-ten-nagly-lek/comment-page-1#comment-607#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed">29  sierpnia 2009 </a></div>
<p>Skąd wiemy, że człowiek potrzebuje psychoterapii?<br />
Zazwyczaj jest  tak, że człowiek napotykając jakieś trudności stara się uruchomić  własne zasoby, aby sobie poradzić. Używa znanych sobie sposobów,  umiejętności jakie ma, korzysta ze wsparcia bliskich i życzliwych mu  osób.<br />
W większości życiowych trudności ma poczucie, że problemy  mijają lub się rozwiązują.<br />
Ma lepsze i gorsze dni, ale zawsze jakoś  sobie radzi.<br />
Ale bywają sytuacje, że znane sposoby zawodzą, a  wsparcie bliskich nie wystarcza. Problemy narastają w czasie i  utrudniają normalne funkcjonowanie, np. człowiek ma coraz większe  trudności aby wyrobić się w swoich obowiązkach i rolach.<br />
To jest  sygnał, że potrzebna jest pomoc z zewnątrz.<br />
Psychoterapia jest nie  tylko leczeniem poważnych zaburzeń psychicznych ale też jest sposobem na  poradzenie sobie z sytuacjami, które w danym momencie w jakiś sposób  człowieka przerastają.<br />
Dlatego, właściwym momentem do podjęcia  psychoterapii jest chwila, gdy człowiek strwierdza, że sam już sobie nie  poradzi.</p>
<p>Ludzie częściej zwlekają z szukaniem pomocy psychoterapeutycznej  myśląc, że ich problemy są zbyt małe, żeby móc o nich rozmawiać ze  specjalistą.</p>
<p>W moim doświadczeniu nie ma takich sytuacji, aby ktoś zgłosił się po  pomoc nie potrzebnie czy za wcześnie.</p>
<p>Jak znaleźć właściwego terapeutę?<br />
Można pytać osób, które  korzystały z terapii, czy poleciłyby swojego terapeutę, choć warto z  pewnym dystansem podchodzić do poleceń.<br />
Ale podstawową kwestią jest  własne doświadczenie. Warto zaufać komuś doświadczonemu, polecanemu.  Ważne jest też, aby &#8222;dać czas terapii&#8221;, żeby ocenić czy to coś daje,  trzeba przynajmniej kilku spotkań.<br />
Warto też cierpliwie i wytrwale  szukać i pamiętać, że nawet najlepszy terapeuta, nic nie zdziała jeśli  człowiek nie włoży w terapię swojego zaangażowania i decyzji o zmianie.</p>
</div>
<div id="div-comment-607">
<p><img src="http://www.gravatar.com/avatar/?d=identicon&amp;s=32" alt="" width="32" height="32" /> <cite>Anonymous</cite> mówi:</p>
<div id="div-comment-158">
<div><a href="../skad-ten-nagly-lek/comment-page-1#comment-158#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed">5  września 2009 o 21:56</a></div>
<p>Czy terapia bywa trudna?<br />
Może bywa. Ja nie miałem z nią  większych problemów. Cierpię na nerwicę lękową od ponad 5 lat. Przez  pierwsze 4, zażywałem tylko leki, które szybko przyniosły ulgę ale nie  prowadziły do wyleczenia.<br />
W trakcie kolejnego „kryzysu” zacząłem się  zastanawiać nad innymi możliwościami ratowania swojej „radości życia”.   Ktoś w tedy rzucił hasło „terapia”. Zrobiłbym wszystko żeby sobie pomóc,  żeby wreszcie przestać cierpieć. Terapia? Niech będzie i terapia…  Początkowo miałem problemy z otwartością. Terapeuta dał mi do  zrozumienia, że im bardziej będę otwarty, tym skuteczniejsze będzie  leczenie ale też jasno komunikował, że powiem mu tylko tyle ile sam będę  chciał.  Po kilku sesjach opory zniknęły, a z perspektywy roku widzę  nie tylko dobre rezultaty działań terapeutycznych ale i korzyści płynące  z umiejętności otwartego mówienia o swoich odczuciach, uczuciach i  przeżyciach.<br />
Terapia pomaga mi w zmaganiach z chorobą, ponadto dzięki  niej uczą się ciągle czegoś nowego dzięki czemu moje życie nabiera  nowych blasków i radości nie tylko związanych  z pracą, która do tej  pory była moją jedyną pasją. Moja farmako i psychoterapia jeszcze trwają  ale widzę wyraźną i coraz trwalszą poprawę samopoczucia. Jedyne czego  żałuję to tego, że rozpocząłem terapię tak późno. Pewnie gdyby nie 4  zmarnowane lata, proces powrotu do zdrowia byłby znacznie szybszy i  łatwiejszy.<br />
Jeśli czujesz, że masz problem nie trać czasu, idź do  specjalisty! Jedyne czym ryzykujesz to parę złotych za wizytę, podczas  której najwyżej dowiesz się, że nic Ci nie jest. Gdyby ktoś udzielił by  mi takiej rady kilka lat temu pewnie dzisiaj byłbym już w pełni zdrowym  człowiekiem.</p>
</div>
<div id="div-comment-159">
<div><img src="http://www.gravatar.com/avatar/?d=identicon&amp;s=32" alt="" width="32" height="32" /> <cite>Anonymous 2</cite> mówi:</div>
<div><a href="../skad-ten-nagly-lek/comment-page-1#comment-159#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed">7  września 2009 o 10:51</a> <a title="Edytuj komentarz" href="comment.php?action=editcomment&amp;c=159#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed"></a></div>
<p>Parę ładnych lat temu,gdy wszystko już mi się zawaliło,poszłam do  psychoterapeuty poleconego mi przez znajomą.Do dziś nie wiem,czy to były  stracone lata czy odzyskane..Uzyskałam zrozumienie,głaski i brak  osądzania moich postępków.Gdy dostrzegłam problemy z córką,zachęciłam ją  również do pójścia na terapię.Teraz się zastanawiam,czy dobrze się  stało?Wiem,że terapia doprowadza do zburzenia chorych konstrukcji oraz  pomaga budować nowe i zdrowe.Wiem,że własnie z tego powodu dotychczasoe  układy rodzinne pozornie &#8222;psują się&#8221;.Ale to co mi się przydarzyło jest  potworne i mnie powoli zabija…Córka rozlicza mnie ze wszyskiego,co jej  zrobiłam w dzieciństwie:z biedy,z bicia stosowanego w tamtych czasach  jako normalna metoda wychowawcza,z każdej chwili w której nie miałam dla  niej czasu lub z mojego zmęczenia.Twierdzi,że jestem powąznie chora i  powinnam się leczyć.Tak orzekł jej /nasz terapeuta.Dlaczego tyle o  tym?Dlatego,że wielokrotnie w czasie(4 lata) mojej terapiii  sugerowałam,że może powinnam się leczyć,iść do psychiatry.Kiedyś  wspomniałam o lęku jaki mi towarzyszy.Reakcja terapeuty:czy może pani  ostatnio czytała ksiązkę na temat lęku?Sugestia,że przeczytane tematy  wskakują do mojej psychiki jako objawy.Poczułam,że moja terapia to jest  moje oszukiwanie nie wiem kogo,terapeuty,siebie,dzieci,męża itd.Poczułam  się jak oszustka wielkiej klasy.Zrezygnowałam z terapii.</p>
</div>
<div id="div-comment-160">
<div><img src="http://www.gravatar.com/avatar/b51990b419803c1acad4149f8b3dbc71?s=32&amp;d=identicon&amp;r=G" alt="" width="32" height="32" /> <cite>Kalinowska</cite> mówi:</div>
<div><a href="../skad-ten-nagly-lek/comment-page-1#comment-160#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed">7  września 2009 o 11:51</a> <a title="Edytuj komentarz" href="comment.php?action=editcomment&amp;c=160#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed"></a></div>
<p>Często tak się zdarza, że bliscy nalegają na terapię członka  rodziny, a potem okazuje się, że zmiany co prawda zachodzą, ale nie  takie jakich oczekiwali. To rzeczywiście może być trudne.<br />
Jeśli  terapia będzie dobrze iść  to takie zachowania córki powinny za jakiś  czas, ustąpić.<br />
Do tego czasu rozwiązaniem może być wyraźne stawianie  granic i określanie tego, czego Pani w kontakcie z córką oczekuje i  jakich rozmów nie chce Pani z nią prowadzić. Może Pani odmówić  uczestniczenia w rozmowie o czymś, o czym Pani nie chce z nią rozmawiać  lub w formie, która jest dla Pani nie do przyjęcia.</p>
</div>
<div id="div-comment-161">
<div><img src="http://www.gravatar.com/avatar/?d=identicon&amp;s=32" alt="" width="32" height="32" /> <cite>Anonymous</cite> mówi:</div>
<div><a href="../skad-ten-nagly-lek/comment-page-1#comment-161#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed">7  września 2009</a></div>
<p>Czy terapia bywa trudna? – małe uzupełnienie:-)<br />
Oczywiście NIE  JESTEM FACHOWCEM ale z moich doświadczeń z nerwicą lękową wynika, że  najlepsze rezultaty dało jednoczesne wsparcie psychiatry (z jego  farmakoterapią) i terapeuty. Bez wątpienia jest to kwestia jednostki  chorobowej. Niezależnie od doświadczeń Pani piszącej o swoich relacjach z  córką zachęcam do szukania pomocy u „speców”. Oczywiście aktualnym  pozostaje pytanie kto &#8222;specem&#8221; jest, a kto nie. Przypomina mi się  powiedzenie: po owocach ich poznacie… ale pewnie warto zasięgnąć języka  jeszcze przed pierwszą wizytą. Nie wiem czy Pani Elżbieta się ze mną  zgodzi ale chyba najlepiej zacząć od sprawdzenia czy terapeuta posiada  odpowiedni certyfikat. W moim odczuciu ważne są również relacje z  terapeutą. Zaufanie i jeszcze to coś co kolokwialnie nazywa się  „nadawaniem na tych samych falach”.<br />
P.S. Jeszcze jedno… zdaje się, że  nie każda szkoła terapeutyczna jednakowo dobrze radzi sobie z różnymi  chorobami. Do tego na przykład może się nam przydać psychiatra. A tak  przy okazji to jakie Pani zdaniem nurty terapeutyczne najlepiej radzą  sobie z nerwicą lękową?</p>
</div>
<div id="div-comment-167">
<div><img src="http://www.gravatar.com/avatar/b51990b419803c1acad4149f8b3dbc71?s=32&amp;d=identicon&amp;r=G" alt="" width="32" height="32" /> <cite>Kalinowska</cite> mówi:<a href="../skad-ten-nagly-lek/comment-page-1#comment-167#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed"></a></div>
<div><a href="../skad-ten-nagly-lek/comment-page-1#comment-161#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed">8 września  2009</a></div>
<p>Terapia nie musi być długo trwała, to w części zależy od tego w  jakim nurcie psychoterapeutycznym pracuje terapeuta, a w części od  osoby, która się leczy.<br />
Psychoanaliza będzie trwała znacznie dłużej  niż terapia krótkoterminowa.<br />
Każda ze szkół psychoterapeutycznych  podąża ku celowi terapii inną drogą i trochę co innego stawia sobie za  cel.<br />
Z badań nad psychoterapią, wynika, że metoda psychoterapii jest  mało znaczącym czynnikiem jeśli chodzi o jej efektywność.  Najistotniejszy jest kontakt klienta z psychoterapeutą, dobra relacja,  dobre dopasowanie. Reszta jest już wtórna.<br />
A więc terapie  krótkoterminowe są równie skuteczne co te długoterminowe.<br />
Jeśli  chodzi o długość pracy po której widać efekty, to też zależy od klienta –  od jego gotowości na zmiany, a także od determinacji i zaangażowania.<br />
Pracując  tą samą metodą z różnymi osobami uzyskiwałam bardzo różne efekty. Od 10  sesji, po których nie było już powodu dalej się spotykać, po roczne czy  półtoraroczne terapie.<br />
Pierwsze efekty, drobne zmiany pojawiają się  zazwyczaj po dwóch sesjach. Często pierwsza daje rodzaj ulgi w czasie i  zaraz po, ale to jest krótkotrwały efekt.<br />
Pierwsze zmiany są  zazwyczaj nietrwałe i to jest normalne, choć dość &#8222;dołujące&#8221;. Zmiana  przypomina takie falowanie – do przodu, do tyłu, do przodu, do tyłu – w  ogólnym rozrachunku do przodu.</p>
<p>Terapie grupowe są bardzo skuteczne, zwłaszcza takie, które  &#8222;uruchamiają&#8221; ciało.</p>
<p>Prowadziłam kiedyś taką grupę z elementami choreoterapii i było to  bardzo skuteczne.<br />
Niemniej jednak, jeśli taka grupa bardzo koliduje z  normalnymi obowiązkami, warto poszukać czegoś innego.</p>
<p>Jeśli chodzi o to, czy można wyjść z lęków bez terapii, odpowiedź  jest twierdząca. Do tego samego celu, można dojść na wiele różnych  sposób, a terapia jest jednym z nich.<br />
Jeśli ktoś nie jest przekonany,  że w jego przypadku to ma sens, jeżeli jakieś jego własne działania  dają dobre efekty, to warto je kontynuować. Zazwyczaj jednak terapia  wiele przyspiesza i ułatwia. To trochę tak jakby wybierać pomiędzy  podróżowaniem na piechotę, a samochodem.</p>
<p>Czasem można i na piechotę, zwłaszcza jak dystans jest krótki i  pogoda ładna (jak problemy nie są bardzo nasilone, a osoba ma np.  wsparcie w swoim otoczeniu)</p>
<p>W niektórych przypadkach jednak podróż zajęłaby zbyt wiele czasu, a  zmęczony nią człowiek, mógłby w ogóle z niej zrezygnować i nigdy nie  dotrzeć tam, gdzie się wybierał.</p>
</div>
</div>


<p>Podobne wpisy:<ol><li><a href='http://ekalinowska.pl/terapeuto-nie-odchodz' rel='bookmark' title='Terapeuto, nie odchodź'>Terapeuto, nie odchodź</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ekalinowska.pl/pytania-o-psychoterapie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

