<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do PSYCHOLOG ON-LINE  eKalinowska.pl</title>
	<atom:link href="http://ekalinowska.pl/comments/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ekalinowska.pl</link>
	<description>Wiedza - Inspiracja - Pomoc</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 18:45:54 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Skomentuj Jak zamieniać problemy na cele możliwe do realizacji., którego autorem jest Anula_25</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/jak-zamieniac-problemy-na-cele-mozliwe-do-realizacji/comment-page-2#comment-1384</link>
		<dc:creator>Anula_25</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Feb 2012 18:45:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/jak-zamieniac-problemy-na-cele-mozliwe-do-realizacji#comment-1384</guid>
		<description>wspomnienia mylnych i bez przyszłości zauroczeń;/</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>wspomnienia mylnych i bez przyszłości zauroczeń;/</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Pierwszy krok do poczucia własnej wartości, którego autorem jest Agata</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/pierwszy-krok-do-poczucia-wlasnej-wartosci/comment-page-2#comment-1383</link>
		<dc:creator>Agata</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Feb 2012 10:54:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/?p=1196#comment-1383</guid>
		<description>Bardzo dobry i mądry artykuł, jednak obawiam się brak mi będzie motywacji by to robić:(Kiedyś miałam bardzo wysokie poczucie własnej wartości, obnizył je bardzo mój były chlopak. A przecież wcale nie jest taka głupiutka,w ręcz zawsze miałam sie za inteligentną i radzącą sobie osobę. teraz czuję się jak śmieć i dokladnie tak jak w artykule - totalnie siebie nie czuję:(</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo dobry i mądry artykuł, jednak obawiam się brak mi będzie motywacji by to robić:(Kiedyś miałam bardzo wysokie poczucie własnej wartości, obnizył je bardzo mój były chlopak. A przecież wcale nie jest taka głupiutka,w ręcz zawsze miałam sie za inteligentną i radzącą sobie osobę. teraz czuję się jak śmieć i dokladnie tak jak w artykule &#8211; totalnie siebie nie czuję:(</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Czy można się zakochać, w kims kogo się dobrze nie zna?, którego autorem jest nieszczęśliwa</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/czy-mozna-sie-zakochac-w-kims-kogo-sie-dobrze-nie-zna/comment-page-2#comment-1382</link>
		<dc:creator>nieszczęśliwa</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Feb 2012 11:02:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kalinowska.wordpress.com/?p=380#comment-1382</guid>
		<description>jestem paula,mam 18 lat.moja historia wygląda tak.2 lata temu kolega przez sms powiedział że bardzo mu sie podobam i chce czegoś więcej.ja odpowiedziałam że za krótko sie znamy (pół roku) i narazie nie chce niczego zmieniać.rok później znów poruszył ten temat i po jakichś 3 miesiącach zaczęliśmy ze sobą chodzić...jednak bardzo szybko sie przekonałam że to była zła decyzja.po 3 miesiącach sie rozstaliśmy,nawet tak bardzo tego nie odczułam..potem sie zaczęło.nie wiem jak to sie mogło stać ale uświadomiłam sobie że ja go teraz kocham tak naprawde,rozkochał mnie w sobie na maxa.Tyle że mój problem polega na tym że on mi sie nie podoba tak z wyglądu,wstydze sie go,ale go kocham..chyba jestem jakimś wybrykiem natury :/</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>jestem paula,mam 18 lat.moja historia wygląda tak.2 lata temu kolega przez sms powiedział że bardzo mu sie podobam i chce czegoś więcej.ja odpowiedziałam że za krótko sie znamy (pół roku) i narazie nie chce niczego zmieniać.rok później znów poruszył ten temat i po jakichś 3 miesiącach zaczęliśmy ze sobą chodzić&#8230;jednak bardzo szybko sie przekonałam że to była zła decyzja.po 3 miesiącach sie rozstaliśmy,nawet tak bardzo tego nie odczułam..potem sie zaczęło.nie wiem jak to sie mogło stać ale uświadomiłam sobie że ja go teraz kocham tak naprawde,rozkochał mnie w sobie na maxa.Tyle że mój problem polega na tym że on mi sie nie podoba tak z wyglądu,wstydze sie go,ale go kocham..chyba jestem jakimś wybrykiem natury :/</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Jak zamieniać problemy na cele możliwe do realizacji., którego autorem jest Anula_25</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/jak-zamieniac-problemy-na-cele-mozliwe-do-realizacji/comment-page-2#comment-1381</link>
		<dc:creator>Anula_25</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 19:53:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/jak-zamieniac-problemy-na-cele-mozliwe-do-realizacji#comment-1381</guid>
		<description>Staram się sobie to codziennie powtarzać jak zasumca i przytłumia otoczenie</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Staram się sobie to codziennie powtarzać jak zasumca i przytłumia otoczenie</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Jak zamieniać problemy na cele możliwe do realizacji., którego autorem jest Maja</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/jak-zamieniac-problemy-na-cele-mozliwe-do-realizacji/comment-page-2#comment-1380</link>
		<dc:creator>Maja</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 22:19:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/jak-zamieniac-problemy-na-cele-mozliwe-do-realizacji#comment-1380</guid>
		<description>Anula, jak wiesz, ze mnie żaden psycholog, ani specjalna pomoc, ale trochę rozumiem Twoje zagubienie.
Właściwie jest jakoś tak, że ciągle żyjemy pod jakąś społeczną presją. W babskim świecie jest szczególnie.
Najpierw polega ona na tym, że nie wolno czegoś robić za wcześnie, a te co robią są puszczalskie i byle co. Choćby tylko paliły na klatce. Potem muszą mieć chłopaka, bo jak nie mają to są jakieś, gorsze bo nikt ich nie chce.
Bycie samej grozi staropanieństwem, i nawet w czasach mody na singli, brzmi to jak wyrok. Później wszyscy w swoich profilach obnoszą się ze swoimi dziećmi, jakby zrobienie ich, czyniło z nich ponadziemskie istoty.
Pomimo mody na singli, dookoła pełno par, ludzie ładują się w związki, dzieci itp.. Ale warto również wiedzieć, że na rozwody się nie zaprasza gości, a dramaty rodzinne są skrzętnie ukrywane. Pokazujemy tylko lepsze strony innym.
Ile z tych osób robi to co naprawdę chce i czuje. A ile z nich robi to bo jest presja, bo już trzeba, bo się boi, bo nie chce być starą panną. Ile osób pyta się siebie, co ja właściwie chce, dla kogo robię to co robię, czy to lubię?
Nie wiem co zmieni w Twoim życiu chłopak. Ale wypełnianie dziury pt. &quot;brak miłości w życiu&quot; zwykłym klajstrem nie zadziała. Nie ma na to szans. Zobacz jak długo już rozmawiamy, spróbuj coś zrobić w końcu dla siebie. Przez chwilę tak gorąco i tęskno i z zaangażowaniem jak o &quot;nim&quot;, pomyśl o sobie samej. Ile jesteś w stanie poświęcić dla kogoś? Zajmują Twoją głowę marzenia o obcych, nieznanych. A gdzie jest Anula? Kto o nią dba? Dlaczego własna Anula, nie chce Anuli przytulić i jej pomóc? Czy tak bardzo boisz się siebie poznać, ze sobą się zaprzyjaźnić?
Tyle czasu minęło, pomyślałaś o sobie w końcu? Czas najwyższy drogi do siebie samej poszukać. I się w końcu posłuchać. Dlaczego drzwi na których widnieje napis &quot;Anula zaprasza do siebie&quot; boisz się otworzyć. Jak mają Cię inni poznać jak Ty sama siebie odrzucasz. Bardzo ładnie brzmisz i skoro ja, zupełnie obca osoba, chcę z Tobą rozmawiać od dłuższego czasu, to może coś za tymi drzwiami jednak jest dobrego. Powodzenia, dużo odwagi, to może być największa przygoda w Twoim życiu. I najlepsza.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Anula, jak wiesz, ze mnie żaden psycholog, ani specjalna pomoc, ale trochę rozumiem Twoje zagubienie.<br />
Właściwie jest jakoś tak, że ciągle żyjemy pod jakąś społeczną presją. W babskim świecie jest szczególnie.<br />
Najpierw polega ona na tym, że nie wolno czegoś robić za wcześnie, a te co robią są puszczalskie i byle co. Choćby tylko paliły na klatce. Potem muszą mieć chłopaka, bo jak nie mają to są jakieś, gorsze bo nikt ich nie chce.<br />
Bycie samej grozi staropanieństwem, i nawet w czasach mody na singli, brzmi to jak wyrok. Później wszyscy w swoich profilach obnoszą się ze swoimi dziećmi, jakby zrobienie ich, czyniło z nich ponadziemskie istoty.<br />
Pomimo mody na singli, dookoła pełno par, ludzie ładują się w związki, dzieci itp.. Ale warto również wiedzieć, że na rozwody się nie zaprasza gości, a dramaty rodzinne są skrzętnie ukrywane. Pokazujemy tylko lepsze strony innym.<br />
Ile z tych osób robi to co naprawdę chce i czuje. A ile z nich robi to bo jest presja, bo już trzeba, bo się boi, bo nie chce być starą panną. Ile osób pyta się siebie, co ja właściwie chce, dla kogo robię to co robię, czy to lubię?<br />
Nie wiem co zmieni w Twoim życiu chłopak. Ale wypełnianie dziury pt. &#8222;brak miłości w życiu&#8221; zwykłym klajstrem nie zadziała. Nie ma na to szans. Zobacz jak długo już rozmawiamy, spróbuj coś zrobić w końcu dla siebie. Przez chwilę tak gorąco i tęskno i z zaangażowaniem jak o &#8222;nim&#8221;, pomyśl o sobie samej. Ile jesteś w stanie poświęcić dla kogoś? Zajmują Twoją głowę marzenia o obcych, nieznanych. A gdzie jest Anula? Kto o nią dba? Dlaczego własna Anula, nie chce Anuli przytulić i jej pomóc? Czy tak bardzo boisz się siebie poznać, ze sobą się zaprzyjaźnić?<br />
Tyle czasu minęło, pomyślałaś o sobie w końcu? Czas najwyższy drogi do siebie samej poszukać. I się w końcu posłuchać. Dlaczego drzwi na których widnieje napis &#8222;Anula zaprasza do siebie&#8221; boisz się otworzyć. Jak mają Cię inni poznać jak Ty sama siebie odrzucasz. Bardzo ładnie brzmisz i skoro ja, zupełnie obca osoba, chcę z Tobą rozmawiać od dłuższego czasu, to może coś za tymi drzwiami jednak jest dobrego. Powodzenia, dużo odwagi, to może być największa przygoda w Twoim życiu. I najlepsza.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Jak zamieniać problemy na cele możliwe do realizacji., którego autorem jest Anula_25</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/jak-zamieniac-problemy-na-cele-mozliwe-do-realizacji/comment-page-2#comment-1379</link>
		<dc:creator>Anula_25</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 20:50:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/jak-zamieniac-problemy-na-cele-mozliwe-do-realizacji#comment-1379</guid>
		<description>Ale widze że tkwie w tym umartwianiu sie, powrównywaniu się do innych, chce wyjść z tego:( Zastanawiałm sie ile razy zauroczyłam sie w jakimś facecie, z którym nie rozmawiałam..on mnie nie znał.. ale podobał mi sie poprostu i wyobrażłam jakby to mogło być a potem bardzo cierpiałam że on ma kogoś albo nie zwraca na mnie uwagi.. było tak wiele razy..

Powoli dochodzę do tego, że to nie brak faceta jest problemem chociaż tak bardzo zazdroszecze koleżankom które są zaręczone lub mają męża.. teraz tak naprawdę nie wiem czzego sama chce, ale tak bardzo boję się pustki.. przyzwyczaiłam się do tego użalania się..
Tas masz rację Maja nie chce otworzyć tych drzwi poświadomie.. tylko walę w ścianę... Tylko że to bardzo mi przeszkadza.. 

te drzwi są cały czas dla mnie zamknięte..</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ale widze że tkwie w tym umartwianiu sie, powrównywaniu się do innych, chce wyjść z tego:( Zastanawiałm sie ile razy zauroczyłam sie w jakimś facecie, z którym nie rozmawiałam..on mnie nie znał.. ale podobał mi sie poprostu i wyobrażłam jakby to mogło być a potem bardzo cierpiałam że on ma kogoś albo nie zwraca na mnie uwagi.. było tak wiele razy..</p>
<p>Powoli dochodzę do tego, że to nie brak faceta jest problemem chociaż tak bardzo zazdroszecze koleżankom które są zaręczone lub mają męża.. teraz tak naprawdę nie wiem czzego sama chce, ale tak bardzo boję się pustki.. przyzwyczaiłam się do tego użalania się..<br />
Tas masz rację Maja nie chce otworzyć tych drzwi poświadomie.. tylko walę w ścianę&#8230; Tylko że to bardzo mi przeszkadza.. </p>
<p>te drzwi są cały czas dla mnie zamknięte..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Jak zamieniać problemy na cele możliwe do realizacji., którego autorem jest Anula_25</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/jak-zamieniac-problemy-na-cele-mozliwe-do-realizacji/comment-page-2#comment-1378</link>
		<dc:creator>Anula_25</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 20:20:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/jak-zamieniac-problemy-na-cele-mozliwe-do-realizacji#comment-1378</guid>
		<description>Bardzo nie chce tkwić w tym, ale to cały czas do mnie wraca:(

Chce sie cieszyć życiem i być szczęśliwa..</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo nie chce tkwić w tym, ale to cały czas do mnie wraca:(</p>
<p>Chce sie cieszyć życiem i być szczęśliwa..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Czy można się zakochać, w kims kogo się dobrze nie zna?, którego autorem jest Maja</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/czy-mozna-sie-zakochac-w-kims-kogo-sie-dobrze-nie-zna/comment-page-2#comment-1377</link>
		<dc:creator>Maja</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 23:35:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kalinowska.wordpress.com/?p=380#comment-1377</guid>
		<description>Chyba raczej Tobie zależy. Czemu kalkulujesz zamiast docenić, że ktoś był dla Ciebie miły?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chyba raczej Tobie zależy. Czemu kalkulujesz zamiast docenić, że ktoś był dla Ciebie miły?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Jak zamieniać problemy na cele możliwe do realizacji., którego autorem jest Maja</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/jak-zamieniac-problemy-na-cele-mozliwe-do-realizacji/comment-page-2#comment-1376</link>
		<dc:creator>Maja</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 21:59:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/jak-zamieniac-problemy-na-cele-mozliwe-do-realizacji#comment-1376</guid>
		<description>Szczerze? Chodzisz od ściany do ściany gdy obok są drzwi. Wszycy Ci pokazują drzwi a Ty walisz dalej głową w ścianę. 
1. Szukanie faceta na siłę nic nie daje (sama to odkryłaś)
2. Jak on będzie to będziesz cierpiała bo cię zdradzi lub zostawi(sama to wymyśliłaś, takie projekcje również działają)
3. Uważasz, że jesteś gorsza od innych ludzi dlatego nie możesz sobie nikogo znaleźć. 
4. Choć Ty sama lubisz ludzi za nic, uważasz, że Ciebie trzeba lubić za coś choć sama nie wiesz za co.
5. Wszystkie problemy z samą sobą zamieniasz na koło ratunkowe w postaci wyimaginowanego problemu &quot;brak faceta&quot;. Jakby on coś miał zmienić.

Twój problem to nie brak faceta. Skoro jednak lubisz cierpieć, możesz przy tym problemie pozostać. Znam takich co tkwią przy nim całe życie. A życie mija...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szczerze? Chodzisz od ściany do ściany gdy obok są drzwi. Wszycy Ci pokazują drzwi a Ty walisz dalej głową w ścianę.<br />
1. Szukanie faceta na siłę nic nie daje (sama to odkryłaś)<br />
2. Jak on będzie to będziesz cierpiała bo cię zdradzi lub zostawi(sama to wymyśliłaś, takie projekcje również działają)<br />
3. Uważasz, że jesteś gorsza od innych ludzi dlatego nie możesz sobie nikogo znaleźć.<br />
4. Choć Ty sama lubisz ludzi za nic, uważasz, że Ciebie trzeba lubić za coś choć sama nie wiesz za co.<br />
5. Wszystkie problemy z samą sobą zamieniasz na koło ratunkowe w postaci wyimaginowanego problemu &#8222;brak faceta&#8221;. Jakby on coś miał zmienić.</p>
<p>Twój problem to nie brak faceta. Skoro jednak lubisz cierpieć, możesz przy tym problemie pozostać. Znam takich co tkwią przy nim całe życie. A życie mija&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Jak zamieniać problemy na cele możliwe do realizacji., którego autorem jest Anula_25</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/jak-zamieniac-problemy-na-cele-mozliwe-do-realizacji/comment-page-2#comment-1375</link>
		<dc:creator>Anula_25</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 21:13:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/jak-zamieniac-problemy-na-cele-mozliwe-do-realizacji#comment-1375</guid>
		<description>Zastanawiam się skąd mi się to bierze, że nie potrafię być sobą. Zanim cokolwiek chcę powiedzieć zastanawiam się czy się nie wygłupię i jak zareaguje osoba, która ze mną rozmaiwa. Jak mnie widzi otoczenie.

Chyba co chwila wymyślam nowy problem. A główny pozostaje ten sam, brak bliskiej osoby=faceta.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zastanawiam się skąd mi się to bierze, że nie potrafię być sobą. Zanim cokolwiek chcę powiedzieć zastanawiam się czy się nie wygłupię i jak zareaguje osoba, która ze mną rozmaiwa. Jak mnie widzi otoczenie.</p>
<p>Chyba co chwila wymyślam nowy problem. A główny pozostaje ten sam, brak bliskiej osoby=faceta.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

