<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>PSYCHOLOG ON-LINE  eKalinowska.pl &#187; Kalinowska</title>
	<atom:link href="http://ekalinowska.pl/author/kalinowska/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ekalinowska.pl</link>
	<description>Wiedza - Inspiracja - Pomoc</description>
	<lastBuildDate>Mon, 09 Jan 2012 18:19:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Niczego nie udawaj &#8211; kolejny krok do poczucia własnej wartości</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/niczego-nie-udawaj-kolejny-krok-do-poczucia-wlasnej-wartosci#utm_source=feed&#038;utm_medium=feed&#038;utm_campaign=feed</link>
		<comments>http://ekalinowska.pl/niczego-nie-udawaj-kolejny-krok-do-poczucia-wlasnej-wartosci#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Nov 2011 18:27:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalinowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[poczucie niższości]]></category>
		<category><![CDATA[poczucie wartości]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój osobisty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/?p=1368</guid>
		<description><![CDATA[Ona jest młoda, atrakcyjna i ambitna. Ona nie wierzy w swoją wartość. Kiedy musi zapytać lub poprosić o pomoc, wyobraża sobie agresywne reakcje i nie wierzy, że ktoś potraktuje to przyjaźnie. Nie wierzy, że może się polubić, jeśli nie będzie tak samodzielna i niezależna za jaką chce uchodzić. Nie pytając i nie prosząc innych o [...]


Podobne wpisy:<ol><li><a href='http://ekalinowska.pl/pierwszy-krok-do-poczucia-wlasnej-wartosci' rel='bookmark' title='Pierwszy krok do poczucia własnej wartości'>Pierwszy krok do poczucia własnej wartości</a></li>
<li><a href='http://ekalinowska.pl/poczucie-wlasnej-wartosci-jak-pieknie-sie-roznimy' rel='bookmark' title='Poczucie własnej wartości &#8211; jak pięknie się różnimy'>Poczucie własnej wartości &#8211; jak pięknie się różnimy</a></li>
<li><a href='http://ekalinowska.pl/jak-podniesc-poczucie-wlasnej-wartosci' rel='bookmark' title='Jak podnieść poczucie własnej wartości?'>Jak podnieść poczucie własnej wartości?</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/11/maska2.jpg#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed"><img class="alignleft size-medium wp-image-1387" style="margin: 10px;" title="maska2" src="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/11/maska2-277x300.jpg" alt="" width="228" height="250" /></a>Ona jest młoda, atrakcyjna i ambitna. Ona nie wierzy w swoją wartość. Kiedy musi zapytać lub poprosić o pomoc, wyobraża sobie agresywne reakcje i nie wierzy, że ktoś potraktuje to przyjaźnie. Nie wierzy, że może się polubić, jeśli nie będzie tak samodzielna i niezależna za jaką chce uchodzić.</p>
<p>Nie pytając i nie prosząc innych o nic, jest nie tylko samotna ale też zostaje w tyle.  Z zazdrością patrzy jak inni bez oporów proszą i biorą sobie to, czego potrzebują. Ona nie może się przełamać. Jak zapyta, poprosi o coś, poczuje swoją słabość, niższość. Spodziewa się, że poczuje <span id="more-1368"></span>jak druga osoba wykorzystując swoją przewagę pozwali sobie na lekceważenie lub krzyk i pretensje „że przeszkadza, odciąga od zajęć i w ogóle powinna sama sobie poradzić”. Trudno się dziwić, że nie chce podjąć ryzyka.</p>
<p>Czy może przestać się zajmować tym, co myślą i robią inni by zacząć lepiej dbać o swoje interesy?</p>
<p>Oczywiście, że może. Taka zmiana jest możliwa. Musi tylko przestać udawać, bo od tego zaczyna się  cały kłopot. Musi zgodzić się na siebie taką jaką jest.</p>
<p>Ona powiedziała coś takiego:</p>
<p>„udawałam ze jestem taka samodzielna i samowystarczalna ale tak wcale nie jest…”</p>
<p>Nie jesteś TAKA samodzielna i wystarczalna, to JAKA właściwie jesteś?</p>
<p>Ona pewnie, w pierwszym odruchu odpowiedziałaby „jestem beznadziejna” lub coś w tym guście. To oczywiście jest tak samo nieprawdziwe jak to, że jest całkowicie samodzielna i samowystarczalna.</p>
<p>Jeśli masz kłopot z poczuciem własnej wartości to z pewnością tak właśnie bujasz się pomiędzy skrajnymi i nieprawdziwymi wizjami siebie. Na ogół coś z zewnątrz napędza tę huśtawkę. Jak doświadczasz akceptacji innych, słyszysz pochwały widzisz uśmiechy i otwarte gesty, ktoś Cię przytuli lub gratuluje przyjaźnie poklepując po ramieniu wówczas czujesz jak rozpiera Cię duma i oczami wyobraźni widzisz swoją lepszą przyszłość. Masz w sobie jakiś rodzaj wewnętrznego spokoju i łatwo uśmiechasz się do siebie. To bardzo miłe uczucie ale nie potrwa dłużej niż poklepanie po ramieniu. Dobrze wiesz, że na akceptację innych musisz ciężko pracować i nie możesz się zbyt długo delektować chwilą uznania, musisz gonić po następne i następne.</p>
<p>A, co się stanie, gdy zamiast słów usłyszysz jakiś pomruk, nie miły to i zobaczysz jak ktoś się skrzywi zniknie Twój spokój. Podpadniesz w dogłębną rozpacz – „jestem do niczego” albo zaczniesz złościć się na siebie „jak mogłam coś takiego zrobić, co za kretynka”</p>
<p>W taki sposób reakcje innych stają się dla Ciebie niezwykle ważne, bo od nich zależy to co czujesz i Twój obraz siebie. Nie, w żadnym wypadku nie możesz przejść obojętnie obok cudzego grymasu czy machnięcia ręką. Twoje uszy są doskonale wyćwiczone w słyszeniu tonów akceptacji i odrzucenia w głosie drugiej osoby Twoje oczy widzą wszystkie drgnienia  czyjejś twarzy, a umysł nieustannie odpowiada na pytanie „co te reakcje mówią o mnie”.</p>
<p>Masz też pewne pomysły odnośnie tego na co ludzie dobrze reagują i starasz się tak kreować swój wizerunek może to być obraz pod tytułem „osoba samodzielna”; „osoba błyskotliwa” „osoba energetyczna” itp. Boisz się wyjść poza taki schemat, bo nie wiesz jaka będzie reakcja a jak już wiadomo, ona jest niesłychanie ważna dla Twojego dobrego samopoczucia.</p>
<p>Zadawanie pytań i proszenie o coś dla siebie jest taką sytuacją kiedy dobrowolnie wystwiasz się na łaskę i niełaskę drugiej osoby. Pokazujesz jej „ty masz coś czego ja nie mam”. To jest sytuacja otwarcia się do drugiej osoby i odsłonięcia słabego „miękkiego miejsca”. A ponieważ masz skłonność do myślenia o sobie w sposób skrajny, cała czujesz się tym słabym miejscem i już nie ma nic mocnego w Tobie.</p>
<p>Poczujesz swoją siłę dopiero jak spotkasz się z akceptacją tej osoby ale co będzie jeśli ona się skrzywi, mruknie coś pod nosem albo spojrzy z wyższością aż Ci w pięty pójdzie?  Dość ryzykowne – prawda?</p>
<p>Co możesz zrobić?</p>
<p>Musisz stworzyć swój własny mocny obraz siebie, tak żeby reakcje innych ludzi nie burzyły go. Bo reakcje innych ludzi mogą  być bardzo różne, raz przyjazne a raz nie i mogą zależeć od rzeczy zupełnie nie dotyczących Twojej osoby. Ktoś, kto się krzywi gdy go o coś zapytasz wcale nie musi wyrażać w ten sposób swojego braku akceptacji, tylko może cierpieć z powodu bólu żołądka albo dlatego, że ktoś inny go zdenerwował. Byłoby głupio źle myśleć o sobie tylko dlatego, że ktoś ma biegunkę, albo miał konflikt z kimś innym.</p>
<p>Jak możesz zacząć budować dobry obraz siebie. Wyjdźmy od udawania – jaką osobę udajesz, choć wiesz, że taka  nie jesteś?</p>
<p>Na przykład weźmy, że  wiesz, że  „nie jesteś TAKA silna, niezależna i samodzielna” jakbyś chciała aby inni Cię widzieli, jaką sama chciałabyś być.</p>
<p>Teraz potraktuj tę cechę nie jako zero-jedynkową, ale jako coś co można stopniować. Nie silna – słaba, ale silna w różnym stopniu.</p>
<p>Są różne stopnie siły, niezależności i samodzielności i może nie masz w sobie  tego wszystkiego w takim stopniu jak chcesz pokazać ale w jakiś innym – w jakim?</p>
<p>Pomyśl na przykład o swojej sile.</p>
<p>O tych sytuacjach w których mierzyłaś się z jakimiś przeciwnościami, kiedy musiałaś się mobilizować, kiedy zrobiłaś coś co zaskoczyło innych i może Ciebie samą też, o tym sytuacjach w które wkładałaś swój wysiłek, jak wiele potrafiłaś znieść, co umiałaś w tych trudnych sytuacjach, że przetrwałaś je. Co miałaś w sobie, że doszłaś w  to miejsce w którym jesteś teraz?</p>
<p>A teraz pomyśl o swojej niezależności i samodzielności – co potrafiłaś zrobić sama, bez pomocy innych. W jakich sytuacjach sama sobie radziłaś. Pomyśl o tych wszystkich momentach kiedy byłaś sama, o tym do czego sama doszłaś</p>
<p>Przypomnij sobie te wszystkie momenty swojej siły i samodzielności jak najdokładniej, bardzo, bardzo szczegółowo. Teraz możesz pomyśleć o tej sile jako o czymś co Cię wypełnia, nadać jej jakąś formę, jakiś symbol.</p>
<p>Teraz pomyśl sobie o tym czego nie wiesz, o tym miejscu w którym potrzebujesz pomocy – zestaw je ze wszystkim z czym do tej pory sobie radziłaś – zestaw to ze swoją siłą.  Sprawdź jakie są rozmiary tych dwóch obszarów – tego, który już masz za sobą i tego teraz, z którym się zmagasz. Pomyśl też o tym, o co chcesz poprosić jakąś osobę – jaka jest to sprawa, w odniesieniu do tego co już jest w Tobie i odniesieniu do tego czego potrzebujesz.</p>
<p>Jest bardzo prawdopodobne, że to czego potrzebujesz jest znacznie mniejsze od tego z czym sobie teraz radzisz i z czym już sobie poradziłaś. Twoje odsłonięcie, ujawniona słabość nie jest słabością totalną, choć rzeczywiście jest jakimś rodzajem słabości.</p>
<p>Musisz to zobaczyć we właściwych proporcjach.</p>
<p>Jeśli to wszystko zrobisz, zaczniesz tworzyć swoją własną wizję siebie, opartą na doświadczeniu, na tym co do tej pory robiłaś, na twoich realnych możliwościach i właściwościach. Im mocniejszy będziesz miała swój własny obraz siebie tym mniejsze znaczenie będzie miało to co inni pomyślą i jak zareagują na coś co robisz. Twoje poczucie wartości nie będzie już w takim stopniu zależało od  tego, czy ktoś  w odpowiedzi na to co robisz, wykrzywia swoją twarz, przewraca oczami, robi miny, ciężko wzdycha a nawet podnosi głos. Te wszystkie rzeczy wcale nie muszą automatycznie prowadzić cię do myśli „jestem do niczego” równie dobrze możesz pomyśleć, że twój rozmówca dostał porażenia nerwu twarzowego – to Ty wybierasz co sobie pomyślisz.</p>
<p><div class="note"><div class="noteclassic">Jeśli budujesz swoją wartość na udawaniu to dodajesz wartości temu co udajesz, a nie sobie”</div></div></p>
<p>Nie udawaj takiej jaką nie jesteś, nie staraj się za wszelką cenę uzyskać akceptacji drugiej osoby. Nawet  jeśli udając dostaniesz ją, nie da Ci  to wiele bo od razu obudzi się lęk, co będzie jeśli prawda o Tobie się wyda. Szukaj prawdy o sobie w faktach ze swojego życia a nie w opiniach innych ludzi.<br />
czególnie trudno</p>
<p><a href="http://www.pewnosc-siebie.zlotemysli.pl/akl,blog/"><img class="aligncenter" src="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/11/uwolnij-pewność.jpg" alt="" /></a></p>
<p><a href="http://www.pewnosc-siebie.zlotemysli.pl/akl,blog/"><img class="aligncenter" src="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/11/wizaualizacja-ksiazka-152x200.gif" alt="" /></a></p>
<p><a class="alignleft" href="http://www.sxc.hu/profile/tklinker" target="_blank">grafika</a></p>


<p>Podobne wpisy:<ol><li><a href='http://ekalinowska.pl/pierwszy-krok-do-poczucia-wlasnej-wartosci' rel='bookmark' title='Pierwszy krok do poczucia własnej wartości'>Pierwszy krok do poczucia własnej wartości</a></li>
<li><a href='http://ekalinowska.pl/poczucie-wlasnej-wartosci-jak-pieknie-sie-roznimy' rel='bookmark' title='Poczucie własnej wartości &#8211; jak pięknie się różnimy'>Poczucie własnej wartości &#8211; jak pięknie się różnimy</a></li>
<li><a href='http://ekalinowska.pl/jak-podniesc-poczucie-wlasnej-wartosci' rel='bookmark' title='Jak podnieść poczucie własnej wartości?'>Jak podnieść poczucie własnej wartości?</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ekalinowska.pl/niczego-nie-udawaj-kolejny-krok-do-poczucia-wlasnej-wartosci/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak pomóc alkoholikowi</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/jak-pomoc-alkoholikowi#utm_source=feed&#038;utm_medium=feed&#038;utm_campaign=feed</link>
		<comments>http://ekalinowska.pl/jak-pomoc-alkoholikowi#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Oct 2011 09:33:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalinowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[alkoholizm]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/?p=1339</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli chcesz naprawdę pomóc alkoholikowi, to musisz zrozumieć jedną ważną rzecz &#8211; w tym momencie to Ty masz problem, a nie on. Oczywiście mówimy tu o subiektywnym poczuciu, że problem istnieje.  Ty czujesz wyraźnie, jak bardzo picie komplikuje całe wasze życie, podczas gdy on może mieć tylko mgliste przeczucie że coś się wymyka spod kontroli. [...]


Podobne wpisy:<ol><li><a href='http://ekalinowska.pl/alkohol-nie-jest-lekarstwem-na-smutek' rel='bookmark' title='Alkohol nie jest lekarstwem na smutek'>Alkohol nie jest lekarstwem na smutek</a></li>
<li><a href='http://ekalinowska.pl/uzaleznienia-dlaczego-nie-moge-przestac-choc-wiem-ze-mi-to-szkodzi' rel='bookmark' title='Uzależnienia &#8211; dlaczego nie mogę przestać, choć wiem, że mi to szkodzi'>Uzależnienia &#8211; dlaczego nie mogę przestać, choć wiem, że mi to szkodzi</a></li>
<li><a href='http://ekalinowska.pl/emocje-sa-waznymi-sygnalami-nie-walcz-z-nimi' rel='bookmark' title='Emocje są ważnymi sygnałami, nie walcz z nimi'>Emocje są ważnymi sygnałami, nie walcz z nimi</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/10/alkoholiserce2.jpg#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed"><img class="alignleft size-medium wp-image-1342" style="margin: 10px;" title="alkoholiserce2" src="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/10/alkoholiserce2-300x199.jpg" alt="" width="228" height="199" /></a>Jeśli chcesz naprawdę pomóc alkoholikowi, to musisz zrozumieć jedną ważną rzecz &#8211; w tym momencie to Ty masz problem, a nie on.</p>
<p>Oczywiście mówimy tu o subiektywnym poczuciu, że problem istnieje.  Ty czujesz wyraźnie, jak bardzo picie komplikuje całe wasze życie, podczas gdy on może mieć tylko mgliste przeczucie że coś się wymyka spod kontroli.</p>
<p>Nie licz na zrozumienie, kiedy zaczynacie<span id="more-1339"></span> dyskutować o tym, że on coś powinien zrobić ze swoim piciem, a już szczególnie kiedy sugerujesz leczenie. Pamiętaj, że on, w sprawie picia funkcjonuje w zupełnie innej rzeczywistości i Twoje emocje wydają mu się niewspółmiernie duże do sytuacji. W jego oczach jesteś kimś, kto się czepia, przesadza, nie panuje nad sobą i jeśli ktoś by miał się leczyć to właśnie Ty.</p>
<p>Możesz się zastanawiać dlaczego on Ci to robi, nie dość że pijąc wprowadza w Twoje życie nieustanny niepokój to jeszcze odmawia jakiegokolwiek zrozumienia dla tego co w związku z tym przeżywasz. Pojawiają się myśli, że może już Cię nie kocha skoro nie chce zrozumieć jak bardzo Cię rani swoim zachowaniem. Czasem nawet przemawiają do Ciebie jego argumenty i sama przyznajesz,  że zbyt nerwowo reagujesz i że jakbyś postarała się lepiej go zrozumieć, to on by nie pił tyle. Nie dziwne, że możesz czuć się zgubiona i bezradna. Choć możecie się dogadać i zrozumieć w wielu różnych sprawach to picie wydaje się tematem nie do przejścia.</p>
<p><strong>Dlaczego tak się dzieje? </strong></p>
<p>Odpowiedź może być dla Ciebie zaskoczeniem, choć jest całkiem prosta – on naprawdę nie czuje tego problemu. To nie wynika z jego złej woli, ani z tego, że już Cię nie kocha, albo z tego, że jest złym człowiekiem, tak właśnie działa alkohol i tak właśnie działa uzależnienie.</p>
<p>Alkohol zmienia emocje w sposób szybki i radykalny, dlatego właśnie ma moc uzależniającą. W chwili kiedy się po niego sięga, nie zależnie od tego, co jest potem, doświadcza się zmiany emocji. Ludzie piją alkohol aby nie czuć smutku, złości, nudy, skrępowania, aby zamiast tego poczuć więcej luzu, rozbawienia, spokoju. Alkohol wyłącza jedne emocje i w zamian daje inne, lepsze. To, się dzieje niezależnie od sytuacji, ta się nie zmienia i jeśli człowiek wytrzeźwieje, nadal będzie generować tę samą (albo większą) przykrość jak ta na początku. Stąd jest dość krótka droga do tego, aby znów sięgnąć po alkohol i znów doświadczyć „cudownej przemiany” przykrości w przyjemność.  To jest właśnie podstawa uzależnienia.</p>
<p>Mogłoby wydawać się, że nie ma nic złego w tym, że ktoś chce choć na chwilę oderwać się od szarości życia codziennego i poczuć się dobrze. Jednak problem polega na tym, że emocje pełnią w naszym życiu funkcję drogowskazów. One nas informują o tym, co dzieje się w naszym życiu, motywują nas do działania i dają energię. Emocje przykre mówią „musisz coś zmienić” a przyjemne „rób tak dalej, wszystko jest w porządku”.  Jeśli pojawiają się w związku z tym, co naprawdę dzieje się w naszym życiu jesteśmy w stanie dobrze funkcjonować, ale jeśli pod wpływem chemii pojawiają się niezależnie od sytuacji to wówczas bardzo mylą.  Alkoholik zamieniając swoje emocje na przyjemne utwierdza się w przekonaniu, że jest na dobrej drodze i nie ma ochoty nic zmieniać.</p>
<p>Kiedy trzeźwieje zaczyna odczuwać przykrość i to w większym stopniu niż na przed piciem bo doświadcza różnego rodzaju konsekwencji swojej nietrzeźwości. Może np. obudzić się na ławce w parku bez butów i zegarka. Takie przykre „lądowanie”. To, może być dla niego leczące. Każda taka sytuacja może być małą cegiełką budującą jego poczucie, że picie jednak stanowi problem.</p>
<p>Z czasem tego rodzaju przykre doświadczenia mogą zaowocować podjęciem leczenia i zmianą. Jest to jednak proces długotrwały, ponieważ alkohol, ze względu na swoje właściwości jest bardzo atrakcyjny.</p>
<p>Leczenie oznacza rozstanie się z możliwością szybkiej zmiany przykrości w przyjemność, a to nie jest pociągająca perspektywa. Lepiej jest uwierzyć, że zło, które się stało, miało inne przyczyny. Alkoholik „chroni” i na tysiąc sposobów usprawiedliwia swoje picie. Jak już jest naprawdę źle, może przyznać, że pewne kosmetyczne zmiany są możliwe, np. ograniczenie ilości czy zmiana rodzaju spożywanego alkoholu na słabszy. Jednak, raczej nie licz, że przyzna Ci rację i podejmie jakieś radykalne kroki na dużą skalę – do tego potrzebuje naprawdę wielu silnych i przykrych doświadczeń a nie jednej kłótni, nawet jeśli w jej czasie wykrzyczysz mu, że właśnie odchodzisz i już nie wrócisz.</p>
<p>To co możesz zrobić dla niego to nazywać jego problem i dawać mu go odczuć.</p>
<p>Przyznaję, że to bardzo niewdzięczna rola biorąc pod uwagę, to, że on będzie o to swoje picie walczył, dlatego musisz pamiętać, że zawsze możesz się wycofać  i przestać mu pomagać.</p>
<p><strong>Jeśli jednak zdecydujesz się mu pomagać pamiętaj o następujących zasadach:</strong></p>
<p>1.      Pomaganie mu to zadanie na lata a nie na jedną rozmowę. Nie licz na to, że on się zmieni radykalnie pod wpływem jakiejś Twojej jednorazowej interwencji.</p>
<p>2.      Czyny znaczą więcej niż słowa – jeśli chcesz, aby on coś zrozumiał musisz do swoich słów dołączyć działanie a swoje nadzieje budować na tym co on robi, a nie na tym, co mówi</p>
<p>3.      nie naprawiaj tego co zepsuł przez picie – nie tłumacz przed innymi ludźmi, nie lecz mu kaca – pozwól mu doświadczyć bolesnych konsekwencji picia</p>
<p>4.      bądź konsekwentna – jeśli powiedziałaś, że coś zrobisz, zrób to, jeśli nie czujesz się na siłach to nie mów, że zrobisz. Pamiętaj nie masz żadnego argumentu, który byłby mocniejszy od jego chęci napicia się.</p>
<p>5.      pomocy może udzielać tylko ktoś, kto sam stoi pewnie na swoich nogach &#8211; znajdź osoby, które rozumieją z czym się zmagasz i korzystaj z ich wsparcia. dbaj o siebie.</p>
<p><strong>A przede wszystkim:</strong></p>
<p>Pamiętaj, że Twoje życie nie sprowadza się do jego picia czy leczenia, że jest czymś znacznie większym o co warto zadbać.</p>
<p>Jeśli chcesz możesz przyłączyć się do rozmów na <strong><a href="http://www.leczmy-alkoholizm.org/forum/index.php" target="_blank">forum</a></strong> o uzależnieniu i współuzależnieniu <strong><a href="http://www.leczmy-alkoholizm.org/forum/index.php">KLIKNIJ TUTAJ&gt;&gt;&gt;</a></strong></p>
<p><em> </em></p>


<p>Podobne wpisy:<ol><li><a href='http://ekalinowska.pl/alkohol-nie-jest-lekarstwem-na-smutek' rel='bookmark' title='Alkohol nie jest lekarstwem na smutek'>Alkohol nie jest lekarstwem na smutek</a></li>
<li><a href='http://ekalinowska.pl/uzaleznienia-dlaczego-nie-moge-przestac-choc-wiem-ze-mi-to-szkodzi' rel='bookmark' title='Uzależnienia &#8211; dlaczego nie mogę przestać, choć wiem, że mi to szkodzi'>Uzależnienia &#8211; dlaczego nie mogę przestać, choć wiem, że mi to szkodzi</a></li>
<li><a href='http://ekalinowska.pl/emocje-sa-waznymi-sygnalami-nie-walcz-z-nimi' rel='bookmark' title='Emocje są ważnymi sygnałami, nie walcz z nimi'>Emocje są ważnymi sygnałami, nie walcz z nimi</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ekalinowska.pl/jak-pomoc-alkoholikowi/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zestresuj się a złapiesz oszusta</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/zestresuj-sie-aby-zlapac-oszusta#utm_source=feed&#038;utm_medium=feed&#038;utm_campaign=feed</link>
		<comments>http://ekalinowska.pl/zestresuj-sie-aby-zlapac-oszusta#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Sep 2011 08:54:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalinowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[objawy somatyczne]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/?p=1295</guid>
		<description><![CDATA[Odwiedził mnie kominiarz. Powiedzmy sobie szczerze kominiarz-oszust, który wyciągnął ode mnie pieniądze a ja mimo, że dałam się oszukać, dopadłam go i  odebrałam co moje. Przemianę swoją i skuteczne działanie zawdzięczam stresowi. Tak, bo mimo, że stres bywa strasznie uciążliwy, to jednak jest bardzo się do życia potrzebny  nie warto za szybko dążyć do uspokojenia [...]


Podobne wpisy:<ol><li><a href='http://ekalinowska.pl/skad-ten-nagly-lek' rel='bookmark' title='Skąd ten nagły lęk?'>Skąd ten nagły lęk?</a></li>
<li><a href='http://ekalinowska.pl/emocje-sa-waznymi-sygnalami-nie-walcz-z-nimi' rel='bookmark' title='Emocje są ważnymi sygnałami, nie walcz z nimi'>Emocje są ważnymi sygnałami, nie walcz z nimi</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/09/kominiarz.jpg#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed"><img class="alignleft size-medium wp-image-1307" style="margin: 10px 40px;" title="kominiarz" src="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/09/kominiarz-188x300.jpg" alt="" width="188" height="300" /></a></p>
<p>Odwiedził mnie kominiarz. Powiedzmy sobie szczerze kominiarz-oszust, który wyciągnął ode mnie pieniądze a ja mimo, że dałam się oszukać, dopadłam go i  odebrałam co moje.</p>
<p>Przemianę swoją i skuteczne działanie zawdzięczam stresowi. Tak, bo mimo, że stres bywa strasznie uciążliwy, to jednak jest bardzo się do życia potrzebny  nie warto za szybko dążyć do uspokojenia i rozluźnienia.</p>
<p>Możesz na przykład dopaść oszusta i odebrać mu co Ci zabrał.<span id="more-1295"></span></p>
<p>Sytuacja wyglądała tak: najpierw dałam się oszukać. Mimo, że cały czas podejrzewałam, że coś tu „nie gra” nie byłam w stanie oprzeć się temu co się działo. Pan chciał wziąć ode mnie pieniądze, a ja mu je dałam i nie miało znaczenia, że mam jakieś podejrzenia. Więc co się stało , że potem bardzo szybko, skutecznie i bez oporów odzyskałam wyłudzone pieniądze? Jak to było możliwe, że nagle stałam się taka skuteczna? Gdzie się podziały wcześniejsze opory, że nie można człowiekowi okazywać braku zaufania? Akcja pościgowa jaką uruchomiłam zaraz po jego wyjąsiu pokazała mi, że potrafię skutecznie działać, mówić wprost i żądać wyjaśnień, więc co się działo,  że początkowo dałam się tak „wpuścić w maliny”?</p>
<p>Jedynym wyjaśnieniem jest tu silny stres jaki się pojawił po całej sytuacji i nie pozwolił mi sprawy zostawić tak jak chciał ten człowiek.  Dziękuję ci stresie <img src='http://ekalinowska.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Kiedy ten człowiek pojawił się na  moim progu byłam spokojna i w dobrym nastroju. Prowadziłam wesołą rozmowę z sąsiadem, dzień był piękny – wszystko razem nastrajało bardzo pozytywnie. To dobre nastawienie pozwoliło mi obdarzyć nieznajomego kominiarza sporym kredytem zaufania.  Co prawda już od progu miałam gdzieś „z tyłu głowy”,  że ta sytuacja jest potencjalnie niebezpieczna, jednak nie byłam w stanie przeciwdziałać temu rozpoznanemu niebezpieczeństwu. Na przykład spojrzałam na plakietkę ale nie zdołałam dokładnie przeczytać nazwiska i od razu je zapomniałam.</p>
<p>Mimo podejrzeń byłam bardzo nieskuteczna. Tak działa wewnętrzny spokój- zupełnie nie nadaje się do walki.</p>
<p>Jednak w miarę trwania tej sytuacji moje emocje rosły i pozytywny nastrój ustępował coraz większemu zdenerwowaniu – jednak wciąż coś we mnie mówiło, że nie można człowieka w tak oczywisty sposób traktować jak oszusta. Po prostu nie wypada mówić komuś wprost: &#8222;oszukujesz mnie&#8221; – psycholodzy tak nie robią, starają się zrozumieć człowieka <img src='http://ekalinowska.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>W końcu pobrał opłatę i poszedł sobie zostawiając mi „potwierdzenie wpłaty” na jakimś świstku bez stempla i w tym momencie zaczął się prawdziwy stres z wszystkimi jego atrakcjami.  Ogromna złość na niego, na siebie, wielka energia i przymus, że koniecznie coś trzeba szybko zrobić. Nie mogłam myśleć o niczym innym tylko, o tym co się zdarzyło. Bardzo mi się ten mój stan nie podobał, bo cóż mogłam zrobić, rzecz już się stała, więc już jest po sprawie &#8211; cóż ja biedna mogę zrobić.</p>
<p>Przez chwilę myślałam aby zająć się czymś innym ale to zupełnie się  nie udawało. Nosiło mnie z kąta w kąt i wyniosło na ulicę, gdzie jeszcze w oddali było widać oszusta. Pomyślałam: &#8222;co z tego że go widać, przecież nie będę go gonić&#8221;.</p>
<p>To jest taki moment w którym człowiek może zrobić dwie rzeczy – albo uciszyć swoje emocje. Zacząć stosować jakieś techniki relaksacyjne, myśleć o czymś innym, zająć się czymś albo działać na rzecz rozwiązania problemu, który te emocje budzi i raczej nie jest to, co by się chciało robić.  Stres mówi „zrób to, musisz, nie ważne że nie masz ochoty”.</p>
<p>Rozluźnianie się i zmiana tematu dla swoich myśli jest walką ze stresem. Walką ze sobą samym to zazwyczaj wiąże się z ogromnymi kosztami dla człowieka, bo wygrywając jednocześnie przegrywamy. Podążanie za tym co sugeruje stres jest „współdziałaniem ze sobą” i pozawala pozostawać w „zgodzie ze sobą”, choć jest to często bardzo trudne, bo nie chcemy na ogół takiego wysiłku i aktywności.</p>
<p>Myślę, ze w tej sytuacji pierwszy wybór skazałby mnie na bardzo długotrwałe próby poradzenia sobie z emocjami. Musiałabym jakoś uporać się ze złością na tego człowieka i na siebie samą. Musiałabym jakoś sobie zracjonalizować stratę finansową, pomniejszyć jej wartość.</p>
<p>Można by to zrobić ale szczęśliwie wybrałam tę drugą możliwość – działanie i po 40 min. w  miejsce złości miałam radochę na graniczącą z euforią.</p>
<p>Ponieważ oszust pobierał opłaty chodząc z domu do domu,  nie potrzeba było wiele czasu aby znaleźć go u sąsiadów mieszkających trochę dalej na tej ulicy. Starsza Pani była trochę przerażona impetem z jakim zażądałam od pana dokumentów potwierdzających legalność jego działalności i brakiem oporu do tego, aby Pana nazwać wprost oszustem. Pani próbowała mnie wyhamować, przekonać, że do ludzi trzeba mieć zaufanie <img src='http://ekalinowska.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  – jakbym siebie widziała sprzed paru minut. Jednak stres nie pozwalał mi słuchać jej rzeczowych argumentów, już nie byłam nastawiona na rozumienie i przyjmowanie cudzej perspektywy, miałam zadanie do wykonania.</p>
<p>Pan dość szybko oddał mi pobraną opłatę i wylegitymował się policjantom, których ściągnęłam choć nie bardzo mieli ochotę przyjechać. Pewnie by nie przyjechali, ale stres zdjął ze mnie wszelkie opory przed bardzo otwartą i jasną komunikacją.</p>
<p>Przyznam, że mam dużo wdzięczności dla swojego stresu, dzięki któremu czasem mogłam na chwilę przestać być taką przyjazną i miłą osobą i  zmienić się w wojownika.</p>
<p>Opowiadam Ci tę historię, aby pokazać, że choć stres, z całym tym arsenałem objawów  &#8211; napięciem całego ciała, szybkim oddechem, poczuciem, że natychmiast trzeba coś zrobić i zawężeniem myślenia do jednej sprawy – jest naprawdę potrzebny i zanim pójdziesz ścieżką walki z nim pomyśl, co tak naprawdę poszło nie tak. Sprawdź czy możesz jeszcze coś zrobić aby rzecz naprawić i zrób to nawet jeśli nie masz na to ochoty. Poddaj się tym emocjom,  które masz w sobie i użyj ich do działania. Zobaczysz jak skutecznie możesz działać.</p>
<p>Kiedy mówi się o stresie na ogół pojawiają się też tematy relaksacji, rozluźnienia ale warto dokładnie pamiętać, że pierwszą rzeczą jaką robi się ze stresem to działanie. Nie walenie pięścią w stół i proste fizyczne odreagowanie tylko odzyskiwanie tego co się straciło. Czasem można to odzyskać pomimo, że sytuacja wydaje się już zamknięta i przegrana.</p>
<p>A jeśli stresują Cię wydarzenia, których dopiero oczekujesz to kliknij w obrazek poniżej bo<br />
<a><br />
</a><br />
<a href="http://pokonac-stres.zlotemysli.pl/akl,blog/"><img class="aligncenter" src="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/09/banner_stress.jpg" alt="e-booki promocja wkacyjna"/></a><br />
<a><br />
</a></p>


<p>Podobne wpisy:<ol><li><a href='http://ekalinowska.pl/skad-ten-nagly-lek' rel='bookmark' title='Skąd ten nagły lęk?'>Skąd ten nagły lęk?</a></li>
<li><a href='http://ekalinowska.pl/emocje-sa-waznymi-sygnalami-nie-walcz-z-nimi' rel='bookmark' title='Emocje są ważnymi sygnałami, nie walcz z nimi'>Emocje są ważnymi sygnałami, nie walcz z nimi</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ekalinowska.pl/zestresuj-sie-aby-zlapac-oszusta/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyglądała naprawdę głupio</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/wygladala-naprawe-glupio#utm_source=feed&#038;utm_medium=feed&#038;utm_campaign=feed</link>
		<comments>http://ekalinowska.pl/wygladala-naprawe-glupio#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 May 2011 11:55:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalinowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[odwaga]]></category>
		<category><![CDATA[poczucie niższości]]></category>
		<category><![CDATA[poczucie wartości]]></category>
		<category><![CDATA[pozytywne myślenie]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój osobisty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/?p=1275</guid>
		<description><![CDATA[Tramwaj. Przystanek. Rozproszone spojrzenie skanujące świat za oknem i nagle wszystko skupia się na NIEJ. No, powiedzmy sobie szczerze, wygląda naprawdę głupio. Zdecydowanie nie jest typem, który chce być zauważony i wtapiałaby się w otoczenie, tak samo jak podniszczony fotel, który niesie. Tak by może było gdyby nie to, że niesie go na głowie. W [...]


Podobne wpisy:<ol><li><a href='http://ekalinowska.pl/niczego-nie-udawaj-kolejny-krok-do-poczucia-wlasnej-wartosci' rel='bookmark' title='Niczego nie udawaj &#8211; kolejny krok do poczucia własnej wartości'>Niczego nie udawaj &#8211; kolejny krok do poczucia własnej wartości</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/05/konłos.jpg#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed"><img class="alignleft size-medium wp-image-1280" style="margin: 10px;" title="konłos" src="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/05/konłos-250x300.jpg" alt="" width="228" height="280" /></a> Tramwaj. Przystanek. Rozproszone spojrzenie skanujące świat za oknem i nagle wszystko skupia się na NIEJ.</p>
<p>No, powiedzmy sobie szczerze, wygląda naprawdę głupio. Zdecydowanie nie jest typem, który chce być zauważony i wtapiałaby się w otoczenie, tak samo jak podniszczony fotel, który niesie. Tak by może było gdyby nie to, że niesie go na głowie. W środku dnia, w centrum miasta idzie kobieta z fotelem na głowie</p>
<p>- Wygląda naprawdę głupio, żałośnie wręcz &#8211; Myślę,  a zaraz potem:</p>
<p>- Ja, to bym go lepiej niosła<span id="more-1275"></span></p>
<p>Wyobraziłam sobie, że ja naprawdę idę i niosę ten fotel, i że robię to „mniej głupio”&#8230; skromność nie pozwalała mi powiedzieć: „mądrzej, bym go niosła”.<br />
I wiesz co się stało? Kiedy tak oczyma wyobraźni zobaczyłam siebie niosącą ten fotel w mądry i zgrabny (a jakże) sposób, uświadomiłam sobie, że&#8230;. NIE byłoby mi wygodnie.<br />
Wyglądało by może lepiej, może nie rzucało się tak w oczy, ale zdecydowanie okupiłabym to bolącym karkiem i poobijanymi nogami.<br />
Tak, fotel na głowie może nie dodaje powagi ani uroku, ale to najłatwiejszy i najzdrowszy sposób transportu.</p>
<p>Pomyśl ile razy w swoim życiu musisz dokonać takiego wyboru – pomiędzy swoim dobrem a wizerunkiem w myślach innych. Ile razy obijasz sobie nogi i wyginasz kręgosłup, żeby tyko ktoś nie pomyślał „wygląda głupio”&#8230;</p>
<p>Zanim znów postanowisz, że lepiej jest zadbać o myśli kogoś innego, niż o siebie, zrób tylko jedną rzecz: powiedz: – „ok, pomyśli i co z tego?”</p>
<p>Co, to zmienia tej kobiecie, że ja naprawdę ją w swoich myślach skrytykowałam. Nawet mnie  nie widziała  &#8211; nie wiedziała o moim istnieniu. Pewnie jej nigdy już nie zobaczę, a nawet jeśli, to nie poznam, nie skojarzę. Czy, coś by to naprawdę zmieniło, gdybym pomyślała, że ona mądrze ten fotel niesie?<br />
Czy, cokolwiek to zmieniło, że przeszłam w swoich myślach od krytyki do podziwu?  Bo coś takiego w rzeczywistości miało miejsce.<br />
W jej życiu, w jej świecie nie ma znaczenia, czy ją podziwiam, czy krytykuję – dojdzie w końcu tam gdzie idzie, będzie dalej robić to, co ma do zrobienia, będzie żyć swoje życie bez względu na moje myśli. Myśli człowieka przelotnie przyglądającego się jej na ulicy.<br />
Ani moja krytyka jej nic nie ujęła, ani mój podziw niczego nie dodał&#8230;</p>
<p>Jedyne co mogło mieć naprawdę znaczenie to jej własne wyobrażenia, na temat moich myśli o  niej. Nie to co JA myślę o NIEJ, tylko to co ONA sama myśli.<br />
Idę o zakład, że nie wymyśliłaby tego wszystkiego, co powstało w mojej głowie (kręte są ścieżki, jakimi podążają myśli psychologa )<br />
Jeśli by wyobraziła sobie, że ludzie myślą: „wygląda głupio” czułaby się głupio<br />
Jeśli jednak przyszłoby jej do głowy, że ludzie podziwiają jej niezależność poczułaby się pewnie.</p>
<p>Nie ma znaczenia co myślą inni, ważne jest tylko Twoje wyobrażenie o tym, co jest w ich głowach. Prawdy i tak nigdy nie poznasz. Dlatego, możesz budować pewność siebie zmieniając swoje wyobrażenia i pozwalając innym snuć ich własne rozważania.</p>
<p>Sprawdź jak to działa – następnym razem jak będziesz wybierać pomiędzy swoja wygodą a myślami innych ludzi, wyobraź sobie, że oni spostrzegają Ciebie pozytywnie.<br />
Znajdź i zanotuj kilkanaście myśli/zdań, które mogą pozytywnie opisywać to co zamierzasz zrobić. Nie ograniczaj swojej wyobraźni i jeśli przyjdzie Ci do głowy pomysł &#8222;z księżyca&#8221; też go sobie zapisz (to na wypadek obecności psychologa w tłumie ludzi, z myślami których właśnie pracujesz).<br />
Zrób to na co masz ochotę w taki sposób, jakby to była prawda (że inni Cie podziwiają i doceniają) &#8211; sprawdź co się stanie.</p>
<p>A jak już sprawdzisz, to proszę nie zapomnij napisać mi o tym, co się stało, tu niżej w komentarzach – czekam i pozdrawiam</p>


<p>Podobne wpisy:<ol><li><a href='http://ekalinowska.pl/niczego-nie-udawaj-kolejny-krok-do-poczucia-wlasnej-wartosci' rel='bookmark' title='Niczego nie udawaj &#8211; kolejny krok do poczucia własnej wartości'>Niczego nie udawaj &#8211; kolejny krok do poczucia własnej wartości</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ekalinowska.pl/wygladala-naprawe-glupio/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Połącz siłę i słabość</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/sila-i-slabosc#utm_source=feed&#038;utm_medium=feed&#038;utm_campaign=feed</link>
		<comments>http://ekalinowska.pl/sila-i-slabosc#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Feb 2011 13:45:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalinowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[objawy somatyczne]]></category>
		<category><![CDATA[poczucie wartości]]></category>
		<category><![CDATA[pozytywne myślenie]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój osobisty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/?p=1232</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy skupiasz się na doznaniach płynących z Twojego ciała jesteś w kontakcie z rzeczywistością. Jakby to powiedział trener EST jesteś w sferze przeżywania. Jeśli chcesz czuć się pewnie musisz pozostawać w tej sferze jak najczęściej. Musisz nie tylko wiedzieć czego chcesz, ale też musisz wiedzieć gdzie w tym momencie jesteś. Bez kontaktu z rzeczywistością, z [...]


Podobne wpisy:<ol><li><a href='http://ekalinowska.pl/jak-podniesc-poczucie-wlasnej-wartosci' rel='bookmark' title='Jak podnieść poczucie własnej wartości?'>Jak podnieść poczucie własnej wartości?</a></li>
<li><a href='http://ekalinowska.pl/poczucie-wlasnej-wartosci-jak-pieknie-sie-roznimy' rel='bookmark' title='Poczucie własnej wartości &#8211; jak pięknie się różnimy'>Poczucie własnej wartości &#8211; jak pięknie się różnimy</a></li>
<li><a href='http://ekalinowska.pl/pierwszy-krok-do-poczucia-wlasnej-wartosci' rel='bookmark' title='Pierwszy krok do poczucia własnej wartości'>Pierwszy krok do poczucia własnej wartości</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/02/suwak.jpg#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed"><img class="alignleft size-medium wp-image-1237" title="suwak" src="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/02/suwak-300x225.jpg" alt="" width="228" height="225" /></a>Kiedy skupiasz się na doznaniach płynących z Twojego ciała jesteś w kontakcie z rzeczywistością. Jakby to powiedział <strong><a href="http://ekalinowska.pl/mocne-uderzenie#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed" target="_blank">trener EST</a></strong> jesteś w sferze przeżywania. Jeśli chcesz czuć się pewnie musisz pozostawać w tej sferze jak najczęściej. Musisz nie tylko wiedzieć czego chcesz, ale też musisz wiedzieć gdzie w tym momencie jesteś. Bez kontaktu z rzeczywistością, z realnym rozpoznaniem swojego TU i TERAZ nie dasz rady zrealizować żadnego przyszłego celu.<span id="more-1232"></span></p>
<p>Kiedy odrywasz się od rzeczywistości pojawia się lęk. Jeśli chcesz sobie z nim, poradzić musisz zejść na ziemię i skupić się na tym co jest. Oznacza to, że musisz wyjść naprzeciw również  swojemu lękowi.</p>
<p>Dlatego droga do poczucia własnej wartości i własnej skuteczności wiedzie przez doświadczenie różnych trudnych emocji  &#8211; lęku, poczucia winy, pustki, smutku&#8230; Uznania swojej niedoskonałości.</p>
<p>Trudno byłoby to znieść gdyby nie to, że Twoja osoba nie sprowadza się do tego co negatywne.  To co negatywne jest prawdą ale nie całą. Jeśli zatrzymasz się tylko na tym aspekcie swojej osoby, znów oderwiesz się realności.  A zatem uznając swoją ciemną stronę musisz się też zgodzić na tę drugą &#8211; jasną i  silną.</p>
<p>Musisz zobaczyć siebie we właściwej perspektywie i zaakceptować to co widzisz.</p>
<p>Ludzie z którymi pracuję boją się jednakowo, zarówno uznania swojej słabości jak i uznania swojej siły.  Czują się skrępowani rozmową o swoich mocnych stronach i obawiają się wpaść w nadmierną pewność siebie.  Pomniejszają swoje dokonania, natychmiast znajdują kontrargumenty na każdy komplement jaki usłyszą.  Nic co pozytywne nie pasuje do ich obrazu siebie i muszą to odrzucić.</p>
<p>Jednocześnie muszą nauczyć się nie widzieć tego co pozostaje po odrzucenia swojej pozytywnej i silnej strony.  Wypracowują szereg sposobów, aby nie czuć siebie &#8211; używają do tego substancji chemicznych, jedzą, piją palą skupiają się na innych i na ich myślach, potrzebach, oczekiwaniach, napinają mięśnie i są w ciągłym ruchu, w ciągłym biegu albo zamierają przed ekranem i żyją w wyimaginowanym świecie.</p>
<p>To są właśnie sposoby na pozostanie w sferze nieprzeżywania, skutecznie obniżające poczucie własnej wartości, wzmacniające lęk i poczucie bezradności.</p>
<p>Zatem, jeśli chcesz się poczuć pewniej przyjmij wszystko co do Ciebie przychodzi i nie walcz z tym. Nie próbuj tego wyjaśniać skąd się wzięło i po co, nie walcz z tym i nie opieraj się temu.  Przyjmij postawę obserwatora i pozwól przepływać pojawiającym się uczuciom i obrazom.</p>
<p>Kiedy się złościsz, wstydzisz, boisz czegoś skup się na tym, JAK czujesz tę emocję, gdzie ona jest w Twoim ciele, co się jeszcze dzieje z Tobą gdy to przeżywasz. Skąd wiesz, że się złościsz, wstydzisz, boisz, obserwuj to co przychodzi tak jak się obserwuje chmury na niebie.</p>
<p>Każdego dnia wieczorem pomyśl o tym co jest rzeczywiście dobre, w Tobie, w otoczeniu, w sytuacji w jakiej jesteś. Nie oszukuj i nie udawaj, że coś jest dobre jeśli jest złe. Nie chodzi o zaprzeczanie trudnościom tylko o coś, co może być bardzo małe ale jest naprawdę dobre i Ty o tym wiesz.</p>


<p>Podobne wpisy:<ol><li><a href='http://ekalinowska.pl/jak-podniesc-poczucie-wlasnej-wartosci' rel='bookmark' title='Jak podnieść poczucie własnej wartości?'>Jak podnieść poczucie własnej wartości?</a></li>
<li><a href='http://ekalinowska.pl/poczucie-wlasnej-wartosci-jak-pieknie-sie-roznimy' rel='bookmark' title='Poczucie własnej wartości &#8211; jak pięknie się różnimy'>Poczucie własnej wartości &#8211; jak pięknie się różnimy</a></li>
<li><a href='http://ekalinowska.pl/pierwszy-krok-do-poczucia-wlasnej-wartosci' rel='bookmark' title='Pierwszy krok do poczucia własnej wartości'>Pierwszy krok do poczucia własnej wartości</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ekalinowska.pl/sila-i-slabosc/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rusz się</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/rusz-sie#utm_source=feed&#038;utm_medium=feed&#038;utm_campaign=feed</link>
		<comments>http://ekalinowska.pl/rusz-sie#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 29 Jan 2011 23:28:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalinowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[pewność siebie]]></category>
		<category><![CDATA[poczucie wartości]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój osobisty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/?p=1208</guid>
		<description><![CDATA[Idźmy dalej w budowaniu poczucia wartości. Przypominam, że zaczynamy od podstaw, od najbardziej elementarnej sfery jaką jest Twoje ciało i odczucia z niego płynące. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zacznie budować domu od pierwszego piętra czy od dachu. Sensownie jest   zaczynać się od fundamentu. To jest proste kiedy myślisz o budowie, ale łatwo to zgubić [...]


Podobne wpisy:<ol><li><a href='http://ekalinowska.pl/sila-i-slabosc' rel='bookmark' title='Połącz siłę i słabość'>Połącz siłę i słabość</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/01/ruch.jpg#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed"><img class="alignleft size-medium wp-image-1210" style="margin: 10px;" title="ruch" src="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/01/ruch-275x300.jpg" alt="" width="228" height="300" /></a>Idźmy dalej w budowaniu poczucia wartości. Przypominam, że<strong> <a href="http://http//ekalinowska.pl/pierwszy-krok-do-poczucia-wlasnej-wartosci" target="_blank">zaczynamy od podstaw</a></strong>, od najbardziej elementarnej sfery jaką jest Twoje ciało i odczucia z niego płynące. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zacznie budować domu od pierwszego piętra czy od dachu. Sensownie jest   zaczynać się od fundamentu. To jest proste kiedy myślisz o budowie, ale łatwo to zgubić gdy zagłębiasz się w mroki swojej psyche.<span id="more-1208"></span></p>
<p>Zacznij więc kontaktować się ze swoim ciałem, z oddechem &#8211; to one łączą Cię ze światem realnym.   Pomyśleć możesz wszystko, nawet najbardziej zwariowana rzecz jest możliwa w głowie, dlatego to właśnie czucie jest sprawdzianem rzeczywistości.</p>
<p>Co to oznacza, dla Twojego poczucia wartości?</p>
<p>Ano właśnie to, że  prawdziwe poczucie wartości możesz zbudować jedynie w kontakcie z czuciem &#8211; emocjami i ciałem. Myśl ma z nimi współpracować. Nie możesz zacząć od afirmacji, od myślenia, jeśli nie masz kontaktu z tym co podstawowe.</p>
<p>Tak jak ktoś, kto położył fundament nie może powiedzieć &#8222;mam dom&#8221;, tak Ty ćwicząc się w nawyku dostrzegania siebie nie możesz jeszcze powiedzieć mam &#8222;poczucie własnej wartości&#8221;</p>
<p>W komentarzach do poprzedniego artykułu <em>&#8222;Patyra&#8221;</em> powiedziała:</p>
<blockquote><p>NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH i ćwiczyć,ćwiczyć,ćwiczyć nad samym sobą bo  świat należy do nas,a szczęście jest na wyciągnięcie ręki…</p></blockquote>
<p>Dokładnie tak, ćwicz, ćwicz, ćwicz &#8211; tylko ćwiczenie sprawi, że dostrzeganie siebie jako odrębnej od innych osoby stanie się Twoim nawykiem.</p>
<p>Często spotykam się z osobami, które przyszły na jedną sesję, zrobiły jedno ćwiczenie, poodchudzały się chwilę i mówią &#8222;nic mi to nie dało&#8221; ; &#8222;na mnie to nie działa&#8221;; &#8222;nie ma sensu&#8221; &#8211; to jest dobry sposób na to, aby się nie zmieniać i mieć dobry argument dla siebie i innych, przemawiający za odpuszczeniem sobie tej konkretnej zmiany. Nie mówię, że brak zmiany jest zły, nie, <a href="/http://ekalinowska.pl/ile-lat-ma-twoje-noworoczne-postanowienie#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed" target="_blank">człowiek nie zawsze musi się zmieniać</a> ale jeśli naprawdę zależy Ci na zmianie musisz &#8222;ćwiczyć&#8221;.</p>
<p>Ćwicząc możesz też pójść o mały krok dalej i dziś chcę Ci zaproponować nową rzecz.</p>
<p>Kiedy skupiasz uwagę na  swoim ciele, obserwujesz swój oddech, wczuwasz się w miejsca, w których czujesz napięcia, mrowienia, swędzenia, możesz zacząć mieć ochotę na mały maleńki ruch.</p>
<p>Wykonaj go. Wczuj się jaki on jest i do czego Cię prowadzi. Co czujesz gdy go wykonasz, co się zmienia, w którym miejscu Twojego ciała. Zwróć uwagę jak zmienia się Twój oddech. Nie próbuj niczego &#8222;realizować na siłę&#8221;</p>
<p>Jeśli nie pojawia się chęć na wykonanie jakiegoś ruchu, nie staraj się go znaleźć na siłę, poczekaj. Daj czas sobie. Być może właśnie tego potrzebujesz. A może po prostu jest Ci naprawdę wygodnie. Jeśli tak wczuj się w to odczucie przyjemności.</p>
<p>Badaj swoją chęć na ruch w różnych momentach swojej codzienności. W autobusie, na przystanku, na nudnym zebraniu, w niedzielny poranek w łóżku&#8230; Jest wiele małych chwil, które poświęcić możesz na skupienie się na sobie (nie musisz do tego zamykać oczu, choć ich zamknięcie może być pomocne) i na zbadanie swojej chęci na drobny, niezauważalny dla innych ruch.</p>
<p>Jeśli masz na to chwilę i miejsce, możesz poeksperymentować z tym aby uczynić ten ruch znaczenie większym, obszerniejszym, bardziej dynamicznym i sprawdzić co się wtedy zmieni i jak Ci się ta zmiana spodoba.</p>
<p>Na pewno znasz coś takiego &#8222;ruch to zdrowie&#8221; i być może oznacza to dla Ciebie &#8222;ruch jest okropnie męczący&#8221; bo kojarzy Ci się z ćwiczeniami, które ktoś narzucił. Jednak prawda jest taka, że ruch to życie i potrzebujesz go.  Zacznij więc dostrzegać siebie również w tym jak się ruszasz. Zostaw na chwile to co mówią inni o zbawiennym wpływie porannej przebieżki na zdrowie i skup się na ruchu, który jest w Tobie, znajdź go.</p>
<p>Jeśli masz ochotę możesz też pójść jeszcze krok dalej i zrobić coś więcej.</p>
<p>Kiedy skupiasz się na sobie na swoim ciele i doznaniach z niego płynących, zadaj sobie pytanie co by musiało się zmienić, aby było Ci wygodniej. Co możesz zrobić dokładnie w tym momencie, aby Twoje ciało poczuło się lepiej i zrób to.  Jeśli okaże się, że w efekcie nie jest lepiej, znów zapytaj siebie co mogłoby się zmienić. Szukaj tego najlepszego stanu. Weź sobie to czego potrzebujesz.</p>
<p>Pozornie to co robisz w tych pierwszych krokach dotyczy ciała ale to nie do końca jest prawda robiąc te banalnie proste ćwiczenia uczysz się dostrzegania swojej osoby, rozpoznawania swoich potrzeb i aktywnego dbania o swoje potrzeby.</p>
<p>A na koniec w nagrodę obejrzyj tańczącego Matta i ludzi, i zobacz, że w każdym człowieku tkwi zupełnie inny ruch. I każdy z nich jest dobry a różnorodność jest ciekawa. I pamiętaj, czekam niecierpliwie na Twój komentarz</p>
<p><iframe title="YouTube video player" class="youtube-player" type="text/html" width="640" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/zlfKdbWwruY?hd=1" frameborder="0" allowFullScreen></iframe></p>


<p>Podobne wpisy:<ol><li><a href='http://ekalinowska.pl/sila-i-slabosc' rel='bookmark' title='Połącz siłę i słabość'>Połącz siłę i słabość</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ekalinowska.pl/rusz-sie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pierwszy krok do poczucia własnej wartości</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/pierwszy-krok-do-poczucia-wlasnej-wartosci#utm_source=feed&#038;utm_medium=feed&#038;utm_campaign=feed</link>
		<comments>http://ekalinowska.pl/pierwszy-krok-do-poczucia-wlasnej-wartosci#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Jan 2011 16:41:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalinowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[poczucie wartości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/?p=1196</guid>
		<description><![CDATA[W ostatnim czasie sporo osób pyta mnie o to, co zrobić, aby podwyższyć poczucie własnej wartości lub w ogóle skąd je wziąć. Postanowiłam więc wziąć „byka za rogi” i przyjrzeć się dokładniej temu poczuciu. Skąd się bierze i jak można je wzmacniać/budować. W kolejnych wpisach opowiem Ci o kilku ciekawych rzeczach, jakie udało mi się [...]


Podobne wpisy:<ol><li><a href='http://ekalinowska.pl/niczego-nie-udawaj-kolejny-krok-do-poczucia-wlasnej-wartosci' rel='bookmark' title='Niczego nie udawaj &#8211; kolejny krok do poczucia własnej wartości'>Niczego nie udawaj &#8211; kolejny krok do poczucia własnej wartości</a></li>
<li><a href='http://ekalinowska.pl/jak-podniesc-poczucie-wlasnej-wartosci' rel='bookmark' title='Jak podnieść poczucie własnej wartości?'>Jak podnieść poczucie własnej wartości?</a></li>
<li><a href='http://ekalinowska.pl/poczucie-wlasnej-wartosci-jak-pieknie-sie-roznimy' rel='bookmark' title='Poczucie własnej wartości &#8211; jak pięknie się różnimy'>Poczucie własnej wartości &#8211; jak pięknie się różnimy</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/01/malowany-człowiek.jpg#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed"><img class="size-medium wp-image-1197 alignleft" style="margin: 10px;" title="malowany człowiek" src="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/01/malowany-człowiek-228x300.jpg" alt="" width="228" height="300" /></a>W ostatnim czasie sporo osób pyta mnie o to, co zrobić, aby podwyższyć poczucie własnej wartości lub w ogóle skąd je wziąć. Postanowiłam więc wziąć „byka za rogi” i przyjrzeć się dokładniej temu poczuciu. Skąd się bierze i jak można je wzmacniać/budować.<span id="more-1196"></span></p>
<p>W kolejnych wpisach opowiem Ci o kilku ciekawych rzeczach, jakie udało mi się odkryć. Między innymi odpowiem na pytanie, dlaczego afirmacje, jedno z podstawowych narzędzi, zalecanych przez speców od rozwoju osobistego, tak rzadko działają.</p>
<p>Zacznijmy od tego, czym jest poczucie własnej wartości.</p>
<p>Na ogół, mówimy o przejawach jego braku. Jest ono przywoływane jako powód, dla którego pojawiają się różnego rodzaju problemy natury psychologicznej – trudność w związkach, relacjach z ludźmi, w powstawaniu lęku, agresji, autoagresji, zależności od innych, uzależnień, zaburzeń odżywania, perfekcjonizmu, chronicznego niezadowolenia z życia. Jednak wyjaśnienie, że przyczyną naszych problemów jest brak poczucia własnej wartości nie daje zbyt wielkiego pola do odpowiedzi na pytanie, jak je sobie zrobić.</p>
<p>Nie na wiele, też, przydaje się wiedza, że poczucie to kształtuje się w dzieciństwie w relacji z rodzicami. To jest wartościowa wskazówka dla obecnych rodziców małych dzieci, ale dla kogoś, kto jako dorosłych chce poczuć swoją wartość jest to mało użyteczne.</p>
<p>W każdej rodzinie można znaleźć coś w zachowaniach rodziców, co mogło przyczynić się do braku poczucia własnej wartości dorosłego człowieka. Często są to rzeczywiste zaniedbania czy błędy ale bez względu na to jak to ocenimy, nie mamy możliwości zmiany tego co już się stało. Na szczęście, choć prawdą jest, że poczucie wartości kształtuje się w dzieciństwie w relacji z rodzicami, to prawdą jest też, to, że ono buduje się przez całe życie i jako dorośli sami stajemy się odpowiedzialni za swój rozwój.</p>
<p>Co zatem zrobić aby je mieć?</p>
<p>Jak zwykle w takich razach, gdy pytamy o sposób na coś – „co robić?”, „jak sobie poradzić?” musimy najpierw odpowiedzieć sobie bardzo dokładnie na pytanie jaki ma być efekt „tego robienia” o jakie właśnie pytamy.</p>
<p>Odpowiedź w rodzaju „będę mieć poczucie wartości” jest zbyt ogólna do tego aby móc znaleźć drogę dojścia do takiego celu. Czym jest dla Ciebie „poczucie własnej wartości” co się musi zmienić w Twojej codzienności co by pokazało Ci, że masz go teraz więcej?</p>
<p>Trochę Ci pomogę w odpowiedzi na to pytanie i powiem jak można rozumieć poczucie własnej wartości. Niestety nie ja wymyśliłam tak zgrabna i trafną definicję. Natrudził się nad nią N. Branden (doktor psychologii, terapeuta i filozof, autor „Psychology of Self-Esteem”)</p>
<p>Napisał on:</p>
<blockquote><p>Poczucie własnej wartości do skłonność do doświadczania siebie jako osoby kompetentnej w zakresie stawiania czoła wyzwaniom przynoszonym przez życie, a także zasługującej na szczęście</p></blockquote>
<p>Bardzo spodobała mi się ta definicja bo pozwala wyraźnie oddzielić to, co jest poczuciem własnej wartości od tego, co jest tylko chwilowym, dość powierzchownym zadowoleniem z siebie.</p>
<p>Osoba o niskim poczuciu własnej wartości będzie czasem czuć się silniej, bezpieczniej i bardziej wartościowo. Zazwyczaj jest to związane z jakimiś zewnętrznymi okolicznościami np. czyjąś pochwałą, zainteresowaniem, sukcesem. Są to jednak odczucia krótkotrwałe, ponieważ w głębi siebie osoba taka czuje się jak oszust. Czuje, że dostaje coś, co jej się w zasadzie nie należy.</p>
<p>„Poczucie własnej wartości to skłonność do doświadczania siebie jako OSOBY kompetentnej i zasługującej na szczęście.”</p>
<p>Gdy patrzę na tę definicję poczucia własnej wartości, to przede wszystkim rzuca się w oczy i co w moim poczuciu jest właśnie początkiem budowania poczucia własnej wartości to owo doświadczanie siebie jako OSOBY.</p>
<p>Ludzie z niskim poczuciem wartości zadziwiająco mało wiedzą na swój temat. Kiedy się rozmawia z kimś takim można odnieść wrażenie, że lepiej się orientują w życiu otaczających ich ludzi niż w swoim własnym.</p>
<p>Są to osoby, które na pytanie co u CIEBIE słychać odpowiadają „mój mąż przestał pić” albo „dzieci skończyły studia”, albo „już nie wyrabiam bo ten chce tego, tamten potrzebuje tego, a jeszcze ktoś inny musi mieć tamto” Łatwiej im opowiadać o tym, czego chcą, potrzebują, myślą i przeżywają inni niż oni sami.</p>
<p>Rozmawiając z taką osobą, można odnieść wrażenie, że jest przezroczysta, że w relacjach z innymi w ogóle jej nie ma jako OSOBY, która również ma jakieś pragnienia, chcenia, myśli i emocje i one wcale nie muszą współgrać z tym, co przeżywają inni wokół.</p>
<p>Dlatego jeśli chcesz zbudować swoje poczucie wartości to zacznij od tego, aby zacząć traktować siebie jako OSOBĘ. Kogoś, kto, choć żyje z innymi jest od nich osobny.</p>
<p>Zacznij więc od poznania siebie.</p>
<p>A poznawanie siebie zacznij od poczucia siebie w tym momencie – wsłuchania się w swój oddech, w odczucia jakie płyną z Twojego ciała.</p>
<p>Dokończ lub przerwij na chwilę lekturę i poświęć dwie minuty na to aby dokładnie poczuć siebie. Jak ułożone jest Twoje ciało, czy jest ci wygodnie, które miejsca w Twoim ciele są napięte&#8230; poczuj te miejsca, które mają styczność z podłożem i poczuj świadomie nacisk jakie Ty wywierasz na nie. Zwiększ ten nacisk, oprzyj się silniej – jakie zmiany czujesz.</p>
<p>Wracaj do tego ćwiczenia w różnych momentach, kiedy masz dwie –trzy minuty czasu, gdy czekasz na przystanku, gdy jedziesz tramwajem, gdy czekasz aż załaduje się komputer, albo zagotuje woda na herbatę.</p>
<p>W ciągu dnia masz bardzo dużo momentów, w których Twoja uwaga może zwrócić się ku Twojemu ciału, ky Twoim odczuciu i możesz zacząć budować większą świadomość siebie.</p>
<p>To jest pierwszy krok ku lepszemu poczuciu wartości ale nie ostatni. O następnych napiszę w kolejnych wpisach.</p>
<p>A, jeszcze na koniec przypomniałam sobie o tym, żeby wyjaśnić dlaczego afirmacje nie działają. To wynika właśnie z przytoczonej wyżej definicji poczucia własnej wartości – dopóki nie czujesz siebie jako osoby nie możesz też poczuć, tego, że możesz radzić sobie z życiem i że zasługujesz na dobro w postaci szczęścia, miłości, powodzenia i akceptacji.</p>
<p>Jeśli będziesz tylko powtarzać sobie „jestem wspaniała” albo „jestem super facetem” nie uwierzysz w to, nie odniesiesz tego do własnej osoby, ponieważ brakuje Ci świadomości siebie.</p>
<p>Dlatego przez następny tydzień zacznij ćwiczyć się w czuciu swojego ciała, oddechu, w uświadamianiu sobie, że jesteś osobą, odrębną od tego co Cię otacza.</p>
<p>Jeśli uważasz te wskazówki za przydatne podziel się tym odczuciem w komentarzach, a jeśli masz wątpliwości i czytasz to bez przekonania też podziel się swoim zdaniem poniżej. Bez względu na to jakie masz zdanie, wyrażanie go będzie również budować Twoje poczucie wartości (pod warunkiem, że wyrazisz to, co NAPRAWDĘ czujesz i myślisz)</p>


<p>Podobne wpisy:<ol><li><a href='http://ekalinowska.pl/niczego-nie-udawaj-kolejny-krok-do-poczucia-wlasnej-wartosci' rel='bookmark' title='Niczego nie udawaj &#8211; kolejny krok do poczucia własnej wartości'>Niczego nie udawaj &#8211; kolejny krok do poczucia własnej wartości</a></li>
<li><a href='http://ekalinowska.pl/jak-podniesc-poczucie-wlasnej-wartosci' rel='bookmark' title='Jak podnieść poczucie własnej wartości?'>Jak podnieść poczucie własnej wartości?</a></li>
<li><a href='http://ekalinowska.pl/poczucie-wlasnej-wartosci-jak-pieknie-sie-roznimy' rel='bookmark' title='Poczucie własnej wartości &#8211; jak pięknie się różnimy'>Poczucie własnej wartości &#8211; jak pięknie się różnimy</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ekalinowska.pl/pierwszy-krok-do-poczucia-wlasnej-wartosci/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>28</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wiersz o zwykłej miłości</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/wiersz-o-zwyklej-milosci#utm_source=feed&#038;utm_medium=feed&#038;utm_campaign=feed</link>
		<comments>http://ekalinowska.pl/wiersz-o-zwyklej-milosci#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 12 Jan 2011 13:43:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalinowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[pozytywne myślenie]]></category>
		<category><![CDATA[związek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/?p=1175</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy słucham różnych osób, które mówią o swoich związkach, o tym jak są skomplikowane i trudne, jak wiele w nich bólu i nagłych &#8222;zwrotów akcji&#8221;, myślę o tym jak wielką wartością jest zwykły związek. Może dlatego zachwyciło mnie to co napisała na Facebooku Agnieszka Kowarska Musi Pan wiedzieć, proszę Pana, ja niezwykłości wprost nie znoszę. [...]


]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/01/filżanki-serce.jpg#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed"><img class="alignleft size-medium wp-image-1176" style="margin: 10px;" title="Coffee Cup Hearts" src="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/01/filżanki-serce-300x200.jpg" alt="" width="250" height="200" /></a></p>
<p>Kiedy słucham różnych osób, które mówią o swoich związkach, o tym jak są skomplikowane i trudne, jak wiele w nich bólu i nagłych &#8222;zwrotów akcji&#8221;, myślę o tym jak wielką wartością jest zwykły związek. Może dlatego zachwyciło mnie to co napisała na Facebooku <strong> <a href="http://www.facebook.com/PsychologOnLine?ref=mf#!/profile.php?id=100001413151394">Agnieszka Kowarska</a></strong></p>
<p><strong><a href="http://www.facebook.com/PsychologOnLine?ref=mf#!/profile.php?id=100001413151394"></a></strong><span id="more-1175"></span></p>
<blockquote><p>Musi Pan wiedzieć, proszę Pana, ja niezwykłości wprost nie znoszę.<br />
Jeżeli już mogłabym wybrać, o zwyczajności Pana proszę,<br />
O zwyczajności niezwyczajne albo zwyczajne niezwykłości<br />
i o przyjaźni niech Pan mówi, broń Boże szeptać o miłości.</p>
<p>I gdyby Pan mógł, proszę Pana, od poniedziałku do niedzieli,<br />
te zwyczajności, proszę Pana, chwilami także ze mną dzielić,<br />
byłabym wielce zobowiązana. Bo to niezwykłe, jak się zdaje,</p>
<p>No i na koniec prośba jeszcze, całkiem niewinna proszę Pana,<br />
czy mógłby czasem Pan się przebrać za króla w płaszczu z gronostaja?<br />
To taka mała fanaberia, bo przecież nudzić nie będziemy<br />
siebie nawzajem w zwyczajnościach, chyba że tak będziemy chcieli.</p></blockquote>


<p></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ekalinowska.pl/wiersz-o-zwyklej-milosci/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ile lat ma Twoje noworoczne postanowienie?</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/ile-lat-ma-twoje-noworoczne-postanowienie#utm_source=feed&#038;utm_medium=feed&#038;utm_campaign=feed</link>
		<comments>http://ekalinowska.pl/ile-lat-ma-twoje-noworoczne-postanowienie#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Jan 2011 22:17:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalinowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[cele]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/?p=1139</guid>
		<description><![CDATA[Uważaj, jeśli lubisz swoje Noworoczne Postanowienie tak bardzo, że chcesz je zachować do przyszłego roku, to nie czytaj tego tekstu, bo może się zdarzyć, że zaczniesz je skutecznie realizować i będziesz potrzebować czegoś nowego na następnego  sylwestra. Jeśli naprawdę pragniesz zmiany ale wciąż nie możesz się za nią zabrać, nie potrzebujesz kolejnej teorii i kolejnego [...]


Podobne wpisy:<ol><li><a href='http://ekalinowska.pl/sprawdz-czy-uda-ci-sie-to-co-zamierzasz' rel='bookmark' title='Sprawdź, czy uda Ci się to, co zamierzasz.'>Sprawdź, czy uda Ci się to, co zamierzasz.</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/01/pierwszy-krok.jpg#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed"><img class="alignleft size-medium wp-image-1149" style="margin: 10px;" title="Starting Line" src="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/01/pierwszy-krok-300x225.jpg" alt="mały krok w kierunku celu" width="250" height="200" /></a>Uważaj, jeśli lubisz swoje Noworoczne Postanowienie tak bardzo, że chcesz je zachować do przyszłego roku, to nie czytaj tego tekstu, bo może się zdarzyć, że zaczniesz je skutecznie realizować i będziesz potrzebować czegoś nowego na następnego  sylwestra.</p>
<p>Jeśli naprawdę pragniesz zmiany ale wciąż nie możesz się za nią zabrać, nie potrzebujesz kolejnej teorii i kolejnego kursu dotyczącego formułowania celów i motywacji, ale czegoś znaczeni bardziej praktycznego. <span id="more-1139"></span></p>
<p>Nie będę więc pisać o tym, że cel powinien być pozytywnie określony, zależny od Ciebie itd&#8230;  (jeśli chcesz zawsze możesz o tym doczytać lub nawet poćwiczyć w ramach mailowego kursu <a href="../jak-zamieniac-problemy-na-cele-mozliwe-do-realizacji#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed"><strong>&#8222;Jak zmieniać problemy  na cele&#8221;</strong></a>)</p>
<p>Jednak sądzę, że tak naprawdę to świetnie wiesz, co trzeba zrobić aby skutecznie realizować swoje postanowienie. Jeśli ktoś przez tak długi czas, chce jakiejś zmiany to na ogół teoretycznie dobrze wie co trzeba zrobić. Problem nie jest w tym, że nie wiesz co i jak, tylko, w tym że nie chcesz tego robić.<br />
Chcesz efektu a nie działania. Chcesz zmiany, ale nie chcesz się zmieniać.<br />
Niechęć do robienia, do przełamania codziennych schematów jest silniejsza niż pozytywne zmiany jakie chcesz uzyskać. Przekładanie działania na jutro&#8230; do poniedziałku&#8230; na Nowy Rok&#8230;  pozwala Ci jednak zachować przekonanie, że ta zmiana jest naprawdę ważna i nadzieję, że kiedyś jednak nastąpi.</p>
<p>W błysku sztucznych ogni łatwo wyobrazić sobie, że tym razem naprawdę się za to weźmiesz, ale co się stało z tym przez te 3 dni? Czy wpadło Ci do głowy, że noworoczne postanowienia można realizować od poniedziałku 3.01? Czy dziś w ten poniedziałek, zrobiłeś coś dla swojego celu czy też dajesz sobie jeden dzień poślizgu?</p>
<p>Jeśli twoje postanowienie jest nadal tylko w głowie a nie w Twoich działaniach, jesteś na dobrej drodze do tego aby je zachować na kolejny rok.</p>
<p>Może tak zostać, w sumie kto powiedział, że każdy musi coś zmieniać, jest tylu ludzi, którzy nawet nie próbują nic robić i dają się nieść tam gdzie ich życie poniesie &#8211; Ty też możesz.<br />
To jest coś co warto zrobić, pozwolić sobie na to, aby się nie zmieniać. Nie rzucać palenia, nie chudnąć, pozostać &#8222;przy starej biedzie&#8221;.</p>
<p>Jeśli pozbędziesz się przymusu zmiany,  pojawi się więcej przestrzeni na prawdziwe pragnienia. Nie musisz się oszukiwać, że &#8222;zrobisz to od następnego poniedziałku, bo w tym tygodniu wolny czwartek przedłuża okres Świąteczny (no a kto zmienia się w Święta?!!)&#8221;. Powiedz sobie  po prostu: &#8222;nie robię tego, mogę żyć szczęśliwie i bez tej zmiany&#8221; &#8230; i sprawdzaj jakie pojawią się emocje.<br />
Jak nie specjalnie Cię to rusza, to daj sobie spokój z postanowieniami i ciesz się tym co masz.</p>
<p>Jeśli jednak, pojawi się bunt albo żal, że &#8222;jednak szkoda&#8221;, to jest to sygnał, że zmiana jest Ci naprawdę potrzebna. W takim razie zastosuj metodę &#8222;TERAZ TO ROBIĘ&#8221;. Zaraz wyjaśnię Ci na czym polega, ale najpierw chcę pokazać, Ci co jest jednym z najpotężniejszych hamulców Twojego działania.</p>
<p>Sprawdź jak sobie wyobrażasz zmienianie się. Nie sam efekt, ale to jak do niego dochodzisz.  Często ludzie w tym momencie mówią o walce, bolesnej walce z samym sobą. Wyobrażenie ogromu cierpienia, jakie trzeba przejść, aby te pozytywne  efekty uzyskać sprawia, że nie angażujesz się, co najwyżej &#8222;spróbujesz&#8221; to zrobić. Próbowanie to taka dobra wymówka. Zawsze można powiedzieć &#8222;próbowałem&#8221;.</p>
<p>W sumie,  to całkiem rozsądne, nie  chcieć takiego wysiłku i trudności.</p>
<p>W istocie zmienianie się wcale nie musi być niczym aż tak  wielkim i trudnym. Stanie się znacznie mniej obciążające jak zastosujesz PROGRAM 24  -  to skuteczna metoda zamiany dobrze znana w kręgach AA (anonimowych alkoholików) .  Po prostu skoncentruj się na tym, co jest w tej właśnie chwili, właśnie dziś.</p>
<p>Skróć swoją perspektywę zmiany do dzisiejszego dnia. Dziś zrób coś małego, coś, co  jest w granicach Twoich dzisiejszych możliwości .</p>
<p>Pomyśl:</p>
<p><div class="note"><div class="notetip">co MOGĘ  zrobić właśnie DZIŚ, co przybliży mnie o maleńki kawałek do tego, czego pragnę.</div></div></p>
<p>I zrób to jeszcze dziś.</p>
<p>Jeśli chcesz zacząć więcej się ruszać, pomyśl jaki ruch JEST możliwy dziś. Jeśli chcesz schudnąć pomyśl o tym, co możesz zjeść innego niż zazwyczaj co będzie bardziej pasowało do tego celu.</p>
<p>W ciągu dnia, w drobnych sytuacjach, zadawaj sobie pytanie &#8211; czy to co właśnie robisz lub chcesz zrobić przybliża Cię, czy oddala od tego celu. Nie musisz zawsze konsekwentnie trzymać się swoich celów, ale za każdym razem podejmuj świadome decyzje.</p>
<p>Decyzje na TAK nieubłaganie stwarzają zmianę, tak że za jakiś czas nie będziesz już jej więcej postanawiać.</p>
<p>Jeśli chcesz wzmocnić siebie w tej zmianie napisz poniżej o swoich decyzjach na TAK.</p>
<p>Samo pisanie a także dzielenie się z innymi, wzmocni Twoje decyzje i poczucie wpływu na siebie a zwiększy Twoje szanse na urzeczywistnienie tych postanowień.</p>
<p>A zatem co  DZIŚ  zrobiłaś, zrobiłeś dla swojego celu?</p>


<p>Podobne wpisy:<ol><li><a href='http://ekalinowska.pl/sprawdz-czy-uda-ci-sie-to-co-zamierzasz' rel='bookmark' title='Sprawdź, czy uda Ci się to, co zamierzasz.'>Sprawdź, czy uda Ci się to, co zamierzasz.</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ekalinowska.pl/ile-lat-ma-twoje-noworoczne-postanowienie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>2011 !!! Zaczynamy</title>
		<link>http://ekalinowska.pl/2011-zaczynamy#utm_source=feed&#038;utm_medium=feed&#038;utm_campaign=feed</link>
		<comments>http://ekalinowska.pl/2011-zaczynamy#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 01 Jan 2011 09:53:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalinowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ekalinowska.pl/?p=1126</guid>
		<description><![CDATA[Wszystkim moim czytelnikom i znajomym życzę: odwagi do podejmowania wyzwań luzu gdy się nie uda, motywacji i wytrwałości. No i oczywiście licznych uśmiechów losu.


]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/01/nowy-rok.jpg#utm_source=feed&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=feed"><img class="alignleft size-medium wp-image-1127" style="margin: 10px;" title="nowy rok" src="http://ekalinowska.pl/wp-content/uploads/2011/01/nowy-rok-224x300.jpg" alt="" width="250" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: center;">
<p style="text-align: center;">
<p style="text-align: center;"><strong>Wszystkim moim czytelnikom i znajomym życzę:</strong></p>
<p style="text-align: center;"><strong>odwagi do podejmowania wyzwań</strong></p>
<p style="text-align: center;"><strong>luzu gdy się nie uda, </strong></p>
<p style="text-align: center;"><strong>motywacji i wytrwałości.</strong></p>
<p style="text-align: center;"><strong>No i oczywiście licznych uśmiechów losu.</strong></p>


<p></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ekalinowska.pl/2011-zaczynamy/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

